Co Bóg mówi do młodego Kościoła?

|

Gość Warszawski 39/2019

dodane 26.09.2019 00:00

Eucharystią w katedrze św. Floriana i św. Michała Archanioła rozpoczął się 18 września Synod Młodych Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Podczas Mszy św. poświęcono ikonę Dobrego Pasterza, która będzie towarzyszyć młodym podczas obrad. Podczas Mszy św. poświęcono ikonę Dobrego Pasterza, która będzie towarzyszyć młodym podczas obrad.
Agata Ślusarczyk /Foto Gość

On żyje i chce, abyś ty żył – to hasło Synodu Młodych Diecezji Warszawsko-Praskiej. Dzieła, które podejmujemy w duchu synodu rzymskiego, który rok temu w październiku odbył się pod przewodnictwem papieża Franciszka, aby podjąć temat młodych, ich wiary i rozeznawania powołania – powiedział na początku liturgii inaugurującej prace synodu bp Marek Solarczyk.

Dodał, że celem synodu jest „wsłuchać się w to, co Bóg ma do powiedzenia Kościołowi, każdemu z nas, a szczególnie ludziom młodym”.

W liturgii uczestniczyli duszpasterze, przedstawiciele parafialnych zespołów synodalnych, młodzi związani z Liturgiczną Służbą Ołtarza, Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, ruchem skautowym, Ruchem Światło–Życie i z innymi wspólnotami, osoby życia konsekrowanego i rodzice.

W homilii bp Romuald Kamiński przypomniał, że synod nie jest „zadaniem danym z zewnątrz”. – Poczujmy się wszyscy gospodarzami i odpowiedzialnymi za wielkie dzieła Boże – powiedział. Hierarcha zwrócił uwagę, że rzeczywistość młodego pokolenia jest „bardzo bogata”, ale najważniejszym zadaniem dla każdego młodego człowieka, to „poznać Boga i drogę do Niego”. – Ważne jest także poznanie samego siebie i zaakceptowanie, tego co nazywamy powołaniem – powiedział. – Może będzie to czas, by w ogóle oswoić się z tym terminem – dodał i wyjaśnił, że powołanie to „Boży zamiar w stosunku do drogi każdego człowieka, jego miejsce w konkretnej rzeczywistości”.

Ordynariusz przypomniał, że data rozpoczęcia synodu jest także dniem liturgicznego wspomnienia św. Stanisława Kostki, który mimo młodego wieku miał w sobie „ogromną determinację w dążeniu do celu i dojrzałość”. Biskup zwrócił uwagę, że synod jest jedną z dróg, na której można poznać i rozwiązać problemy młodego człowieka. Pomocna jest też dobra katechizacja, uporządkowane życie rodzinne oparte na wierze, aktywne i pogłębione życie w grupach modlitewnych czy spotkanie kogoś, kto poprowadzi na drodze wiary. – My na ten czas obieramy drogę synodu. Chcemy dogłębnie poznać Jezusa, Jego naukę i sens krzyża. Krzyż w pionowej belce łączy sprawy ludzkie z Bożymi, belka poprzeczna to więź z pielgrzymami podążającymi drogą wiary. Na zakończenie poprosił o modlitwę, ofiarę i przychylność dla tego dzieła.

Synod Młodych Diecezji Warszawsko-Praskiej potrwa rok. Prace będą toczyć się na poziomie parafii, rejonów dekanalnych i podczas trzech sesji plenarnych całej diecezji. Zaangażowanych w jego pracę będzie ok. 3 tys. osób. – Ważne, by młodzi i duszpasterze rozumieli się wzajemnie i nie oceniali. Chciałabym, żeby synod przyniósł konkretne owoce – mówi Elżbieta Kudelska, delegatka na synod z parafii na Targówku.