Chronią przed miernością

Joanna Jureczko-Wilk

|

Gość Warszawski 4/2020

publikacja 23.01.2020 00:00

– Obserwujemy odrodzenie kultu świętych i czci oddawanej ich relikwiom. Ale moc relikwii płynie z mocy samego Boga, który działa poprzez swoich wybranych także po ich śmierci – podkreśla ks. prof. Józef Naumowicz, historyk literatury wczesnochrześcijańskiej, patrolog.

Do grona 12 polskich kanonizowanych i beatyfikowanych dołączyło dwoje kolejnych. Do grona 12 polskich kanonizowanych i beatyfikowanych dołączyło dwoje kolejnych.
Joanna Jureczko-Wilk /Foto Gość

Nisze we wnętrzu Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie powoli zapełniają się relikwiarzami. 19 stycznia do grona umieszczonych tam 12 polskich świętych i błogosławionych dołączyły relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Szczęsnej. Oboje byli założycielami Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. W tym roku do świątyni trafią jeszcze relikwie kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Zygmunta Gorazdowskiego.

Bliscy od zawsze

Jak zaznacza ks. prof. Nau- mowicz, kult świętych i związany z nimi kult relikwii należą do najstarszych tradycji Kościoła. Już na kartach Starego Testamentu czytamy o płaszczu Eliasza, dzięki któremu Elizeusz otrzymał moc proroka. Także kobieta, która dotknęła tylko szat Jezusa, doznała uzdrowienia. W Dziejach Apostolskich jest mowa o pelerynie św. Pawła, której ludzie dotykali i doznawali uzdrowienia i uwolnienia od złych duchów. – Bóg udziela swoich łask poprzez znaki namacalne: przy chrzcie polewa się główkę dziecka wodą, podczas konsekracji opłatek zamienia się w Ciało Jezusa Chrystusa... Także relikwie są dotykalną obecnością świętych, którzy orędują u Boga – zaznacza ksiądz profesor.

W pierwszych wiekach szczególną czcią otaczano męczenników jako tych, którzy bardzo wyraźnie ofiarę życia związali z ofiarą krzyżową samego Chrystusa. Żeby jeszcze bardziej podkreślić ten związek, pierwsze bazyliki wznoszono właśnie nad grobami męczenników. Do obecnych czasów w świątyniach praktykuje się zwyczaj umieszczania w mensie ołtarzowej relikwii tych świadków (bo właśnie tak z języków biblijnych tłumaczy się słowo „męczennik”), którzy ponieśli śmierć za wiarę. Po okresie reformacji Kościół bardziej podkreślał chrystocentryczną wymowę kultu świętych i uporządkował kwestię czci oddawanej ich relikwiom. – Wyniesieni na ołtarze, o których wstawiennictwo prosimy, działają nie swoją mocą, ale Bożą – podkreśla ks. prof. Naumowicz. – Także ich życie może być dla nas przykładem do naśladowania.

Nie tylko św. Antoni

„Święci, którzy w każdej epoce historii ukazywali światu blask światłości Bożej, są widzialnymi świadkami tajemniczej świętości Kościoła. (...) Aby zrozumieć głębię Kościoła, musicie spojrzeć na nich! Lecz nie tylko na tych świętych, którzy zostali kanonizowani, lecz także na wszystkich świętych ukrytych, anonimowych, którzy starali się żyć Ewangelią pośród zwykłych, codziennych obowiązków. To oni ukazują, czym jest Kościół w swej najgłębszej istocie, a jednocześnie chronią go przed miernością, kształtują od środka, pobudzają do tego, by był oblubienicą Chrystusa bez skazy i zmarszczki” – mówił św. Jan Paweł II do młodych w Lusace w 1989 roku.

To właśnie za pontyfikatu papieża Polaka rozpoczął się prawdziwy pochód beatyfikacji i kanonizacji. Święty Jan Paweł II wyniósł do chwały ołtarzy 1825 osób, także świeckich i małżeństw, niejako zwracając uwagę wiernym na powszechne wezwanie do świętości i wielką rolę orędowników u Boga. Stąd w ostatnich dziesięcioleciach tak chętnie okazujemy cześć świętym i często wzywamy ich pomocy.

W drodze do Wilanowa

W ostatnich 10 latach w Świątyni Opatrzności Bożej zamieszkali w swoich relikwiach: św. Jan Paweł II, bł. Edmund Bojanowski, św. Andrzej Bobola, bł. o. Honorat Koźmiński, św. Urszula Ledóchowska, św. abp Zygmunt Szczęsny Feliński, św. Stanisław Papczyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, św. Maksymilian Kolbe, św. Brat Albert Chmielowski, św. Faustyna Kowalska i bł. Franciszka Siedliska. Po wprowadzeniu relikwii założycieli sióstr sercanek następny w tym gronie będzie kard. Wyszyński. Jego relikwie (drugiego stopnia) zostaną w procesji przeniesione do Wilanowa wprost z uroczystości beatyfikacyjnej z pl. Piłsudskiego 7 czerwca.

– Święci obecni w relikwiach w naszej świątyni są znakami Bożej opatrzności, która czuwa nad Polską – mówi ks. prał. Tadeusz Aleksandrowicz, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Wilanowie. W październiku do tego grona dołączą w znaku relikwii św. Zygmunt Gorazdowski, założyciel Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Józefa, zwanych popularnie józefitkami, prowadzącego wiele dzieł dobroczynnych.