Miasto nieistniejące

tg

|

Gość Warszawski 27/2020

publikacja 02.07.2020 00:00

Skąd się wzięła nazwa tej części Warszawy? Co znaleziono w miejscu budowy ekspozycji? Co czyni to miejsce wyjątkowym? Muzeum Historii Żydów Polskich wraca po kilkumiesięcznej przerwie z nową wystawą.

Po powstaniu nad morzem gruzów wznosił się jedynie kościół św. Augustyna. Po powstaniu nad morzem gruzów wznosił się jedynie kościół św. Augustyna.
reprodukcja Tomasz Gołąb /Foto Gość

Czy da się opowiedzieć historię dzielnicy za pomocą nożyczek, tarczy starego zegarka i zardzewiałego kranika? Artefakty, które wykopano w trakcie budowy jednego z największych muzeów narracyjnych w Warszawie, zostaną pokazane w Polin po raz pierwszy. Podobnie jak zdjęcia Artura Żmijewskiego, które będą pierwszą instalacją prezentowaną w otoczeniu Muzeum Historii Żydów Polskich od czasu wmurowania kamienia węgielnego, czyli od 13 lat.

Niestety, z powodu pandemii wystawa stała muzeum wciąż pozostaje nieczynna. Ekspozycja „Tu Muranów” cofa nas najpierw do XVII wieku, by poznać pewnego Wenecjanina tęskniącego za ojczystą wyspą Murano – Józefa Szymona Bellottiego, nadwornego architekta królów Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego, który w 1686 r. zbudował pałacyk i nazwał go na pamiątkę wysepki Murano, należącej do jego ojczystej Wenecji. W XIX wieku tereny współczesnego Muranowa zostały zasiedlone przez ludność żydowską, pochodzącą głównie z Litwy i Białorusi.

Językami ulicy stały się jidysz, hebrajski oraz rosyjski. U progu XX wieku cała dzielnica była pełnym kontrastów miastem w mieście. Przed wojną 90 proc. ludności Muranowa stanowili Żydzi. – Przespacerujemy się dawną Dzielnicą Północną, która przed wojną była centrum żydowskiego życia – w czasach, gdy Warszawa była domem największej w Europie diaspory. Pójdziemy przedwojennymi Nalewkami – tętniącą życiem reprezentacyjną ulicą handlową, nieustępującą wielkością i różnorodnością sklepów, warsztatów i towarów dzisiejszej Marszałkowskiej w Warszawie czy Piotrkowskiej w Łodzi. Poznamy dramatyczne losy Żydów, których uwięziono w utworzonym tu getcie – opowiada kuratorka wystawy Kamila Radecka-Mikulicz.

Po wojnie planiści dźwigający stolicę z gruzów założyli tu nowe, modernistyczne osiedle, zasiedlane przez ludzi z całej Warszawy i Polski. Z kwartałów wyznaczonych dzisiejszą aleją „Solidarności” i ul. Leszno od południa, ul. Okopową od zachodu, torami od północy oraz ulicami Bonifraterską i Miodową od wschodu trzeba było wywieźć około 3–4 mln metrów sześciennych gruzu. Z przedwojennej zabudowy na Muranowie przetrwało jedynie kilka budynków. Po upadku powstania zrównano z ziemią cały Muranów, zostawiając jedynie kościół św. Augustyna.

– Na wystawie zajrzymy wspólnie w głąb miasta: poznamy niezwykłą, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców – zachęca kurator „Tu Muranów”. Wystawie towarzyszy cykl wydarzeń oraz publikacja. Muzeum zaprosi też mieszkańców Muranowa do wspólnego tworzenia ekspozycji „Tu Muranów” na kilku etapach jej trwania (powstanie m.in. społeczna instalacja, której otwarcie planowane jest na wrzesień br.).