Ale piękna!

Agnieszka Kurek-Zajączkowska

|

Gość Warszawski 28/2020

publikacja 09.07.2020 00:00

Nawet młodzież przystaje, by telefonami ją fotografować. W czerwcu Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków bezpłatnie odrestaurowały kapliczkę Matki Bożej w podwórku kamienicy na Powiślu.

Po renowacji poświęcił ją ks. Mirosław Kreczmański, proboszcz miejscowej parafii  św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Po renowacji poświęcił ją ks. Mirosław Kreczmański, proboszcz miejscowej parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
Marcin Zajączkowski

Matka Boża w prawej ręce trzyma kłosy zbóż, a w lewej – ptaka. Jej głowę wieńczy wysoka korona. Nietypowa kapliczka ma charakter patriotyczno-religijny: pod nią widoczny jest Orzeł Biały w koronie, nawiązujący do godła Polski z 1919 r., wokół niego wieniec laurowy. Może w ten sposób wiąże się z 15 sierpnia, obchodzonym jako święto Matki Bożej Zielnej, a jednocześnie okresem gorącej modlitwy za ojczyznę w rocznicę zwycięstwa Polski nad bolszewikami?

Śpiewy dwa razy dziennie

– Wprowadziłam się tu w 1948 r. jako małe dziecko. Na IV piętrze mieszkała pani Halinka, która w ciepłe dni gromadziła nas, dzieci i młodzież, przy kapliczce i razem się modliliśmy. Dużo śpiewaliśmy. Czasami nawet dwa razy dziennie. Ciepło to wspominam. O świątki powinno się dbać, by jak najdłużej zostały zachowane w świadomości kolejnych pokoleń – mówiła na uroczystym poświęceniu po renowacji kapliczki Matki Bożej 30 czerwca Iwona Świderska, lokatorka kamienicy przy ul. Solec 103, która przez lata kapliczką się zajmowała.

– Walczyłam o to miejsce. Gdy na początku tego wieku był rozbierany sąsiedni budynek, na którym umocowana była kapliczka, i chciano Matkę Bożą „gdzieś” przenieść, razem z lokatorami staraliśmy się, by pozostała z nami. I tak się stało. Wisi na murze ogrodzenia i patrzy na nasze podwórko. A ja codziennie patrzę na Matkę Bożą z mojego okna i dziękuję za opiekę nad nami – uśmiecha się I. Świderska.

Czekając na nowożeńców

Renowacji figury podjęły się Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków SA, których siedziba mieści się na tej samej posesji, co kapliczka. Prace przeprowadzili Roman Grodzki i Henryk Wąsik pod kierunkiem Krzysztofa Szczycińskiego. Sama figura Matki Bożej była w dobrym stanie. Odnowienia wymagały mur, na którym kapliczka wisi, drewniana gablota oraz część z Orłem Białym i wieńcem laurowym.

– To dla nas zaszczyt, że możemy działać na rzecz lokalnej społeczności. Pomogliśmy w ramach utrwalania dobrosąsiedzkich relacji. W pracę włożyliśmy nasze umiejętności i materiały, a przede wszystkim serce. Polacy powinni sobie pomagać – zaznaczył na uroczystości poświęcenia kapliczki po renowacji Maciej Radkiewicz, prezes PPKZ. Wyraził też nadzieję, że odnowiona figura Matki Bożej będzie miejscem duchowych spotkań dla mieszkańców i turystów. Już teraz powoli tak się dzieje. Kapliczka zyskuje drugie życie. Odnowiona – rzuca się w oczy tych, którzy znają przejście na skróty do ul. Kruczkowskiego. Dużo więcej osób zatrzymuje się, by na nią popatrzeć, a może i pomodlić się.

– Były czasy, że nawet pary młode robiły sobie tu pamiątkowe zdjęcia. Potem to przycichło i teraz sytuacja się odnawia. Nowożeńców jeszcze nie widziałam, ale ciągle ktoś przystaje. Część osób telefonami robi zdjęcia. Szły niedawno dwie młode dziewczyny i jedna, jak tylko zobaczyła Maryję, wykrzyknęła: „Ale piękna!” i obie z koleżanką zaczęły kapliczkę fotografować – opowiada I. Świderska.

„Kinga” i Porazińska

Kamienica przy ul. Solec 103 jest wpisana do rejestru zabytków. Została wybudowana w latach 1913–1914, a oficyna – ok. 1900 roku. Na obszernej działce na tyłach kamienicy mieściły się różne zakłady rzemieślnicze. Przed II wojną światową wprowadziła się do kamienicy pisarka Janina Porazińska, autorka „Kichusia majstra Lepigliny” i innych dziecięcych lektur. Stąd została wyprowadzona do Pruszkowa po upadku Powstania Warszawskiego. W czasie wojny w podziemiach kamienicy mieściła się tajna wytwórnia materiałów wybuchowych Wydziału Saperów AK o kryptonimie „Kinga”. W Wielki Czwartek 6 kwietnia 1944 r. w wyniku wsypy Niemcy otoczyli teren. Zginęli wszyscy pracujący w wytwórni Polacy. Upamiętnia ich specjalna tablica.

Szczegóły dotyczące powstania samej kapliczki, jej fundatora oraz autora nie są znane. Dlatego mieszkańcy Powiśla proszą o informacje o tym miejscu, wspomnienia, wycinki prasowe i stare fotografie. Można je przekazywać za pośrednictwem redakcji „Gościa Niedzielnego” na adres: warszawa@gosc.pl.