Jezus mówi: Pokój wam

Tomasz Gołąb

|

Gość Warszawski 17/2022

publikacja 28.04.2022 00:00

W Ożarowie Mazowieckim świętowano 25. rocznicę powołania sanktuarium.

– Czasami Bóg trzyma człowieka w niepewności,  jak apostołów w Wieczerniku. Może dlatego, że gdy człowiek jest w niepewności, więcej myśli o ważnych sprawach  – rozważał w homilii ks. Grzegorz Kurp SAC. – Czasami Bóg trzyma człowieka w niepewności, jak apostołów w Wieczerniku. Może dlatego, że gdy człowiek jest w niepewności, więcej myśli o ważnych sprawach – rozważał w homilii ks. Grzegorz Kurp SAC.
Tomasz Gołąb/ Foto Gość

Uroczystej Mszy św. w Niedzielę Miłosierdzia Bożego przewodniczył dziekan dekanatu laseckiego ks. Grzegorz Jankowski. Wraz z nim przy ołtarzu stanęli m.in. prowincjał pallotynów ks. Waldemar Pawlik, współbracia zakonni, duchowieństwo dekanalne oraz księża z parafii Miłosierdzia Bożego w Ożarowie Mazowieckim.

– Chcemy podziękować za 25 lat głoszenia orędzia, że Bóg jest miłosierdziem – mówił ks. Zdzisław Słomka SAC, witając m.in. wiernych, siostry zakonne oraz władze samorządowe, w tym starostę Jana Żychlińskiego oraz burmistrza Pawła Kanclerza. 6 kwietnia 1997 r. kard. Józef Glemp ustanowił w ożarowskiej świątyni archidiecezjalne sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Codziennie jest w nim odmawiana Koronka do Miłosierdzia Bożego, transmitowana na parafialnych stronach i w mediach społecznościowych. Kościół pozostaje też otwarty w ciągu dnia. – Wiele ostatnio doświadczamy trudnych wydarzeń. Jednak im więcej korzystamy z posługi pallotynów w tym sanktuarium, tym łatwiej nam znosić te doświadczenia – podsumowali Małgorzata i Krzysztof Sasinowie z córką Zosią i synem Fryderykiem, wchodząc do sanktuarium w Niedzielę Miłosierdzia. Homilię wygłosił ks. Grzegorz Kurp SAC, który nawiązał do Ewangelii o objawieniu się apostołom Pana Jezusa po zmartwychwstaniu w Wieczerniku. – Wielki Post rozpoczął się o tydzień za wcześnie. Zanim w Środę Popielcową usłyszeliśmy, że jesteśmy prochem, na głowy i ciała naszych sióstr i braci na Ukrainie spadły pierwsze popioły i zgliszcza. Przedziwny scenariusz pisze dla nas Bóg. Jesteśmy pełni niepokoju, co będzie z nami, jak się potoczą losy naszych państw, naszych rodzin, nas samych. Strach paraliżuje serca. Podobne doświadczenie mieli uczniowie w Wieczerniku, obawiający się, że zaraz zostaną zabici. W tej sytuacji przychodzi Jezus i mówi: „Pokój wam”. To nie jest zwyczajne pozdrowienie. To jak lekarstwo na największe choroby, na lęk, który przeżywali. Sama Jego obecność wprowadza już pokój i radość, jak u dziecka, które zobaczyło rodzica. Jezus mówi: nie bójcie się, jestem z wami. Tomasz odpowiada na to: „Pan mój i Bóg mój”, a św. Faustyna: „Jezu, ufam Tobie” – mówił kaznodzieja.