Przed pomnikiem upamiętniającym robotniczy zryw sprzed pół wieku zgromadziło się kilkadziesiąt najwytrwalszych osób, w tym kilkanaście pocztów sztandarowych z całej Polski, od Łowicza po Śląsk, od Lublina po Wielkopolskę i Gdańsk. Byli politycy, duchowni i chór. Jednak najważniejsi byli oni - starsi, często schorowani ludzie ze srebrnymi włosami, bohaterowie Czerwca 1976 roku. Dla nich to nie tylko oficjalna rocznica. Dobrze pamiętają dzień, w którym strach musiał ustąpić miejsca godności.