Nowy numer 46/2019 Archiwum
  • JAWA25
    03.01.2019 15:03
    "Mu wymierzona", "wobec Niego", "postawy Zmarłego" za co te wszystkie wielkie litery? "był ochrzczonym katolikiem" a są jacyś inni?
    doceń 94
  • morfeo
    03.01.2019 16:06
    Okropnie "lajtowa" postawa wobec ekskomuniki latae sententiae... Na studiach uczono, jaki to ciężki kaliber kary za najcięższe przestępstwa, a teraz się dowiadujemy, że w sumie to takie nic, łe, można sobie ją mieć, w sumie to nikomu się nie chciało żadnej kary nałożyć, a ta z mocy samego prawa i tak nie ma znaczenia.

    Nie ujmując nic absolucji generalnej w godzinie śmierci, chyba jednak akcenty w tej wypowiedzi są położone wyjątkowo nieodpowiedzialnie...
    doceń 71
    • Dremor
      03.01.2019 18:38
      Na studiach pewnie uczyli też o pojęciu epikei. Prawo nie działa automatycznie i bez uwzględniania okoliczności. Kluczowe jest stwierdzenie, że nie znamy motywacji prof. Dębskiego, w związku z tym nie jest możliwe, byśmy mogli ocenić, czy czyny których dokonał spełniały definicję aborcji pojmowanej jako działanie zamierzone, którego celem lub środkiem jest uśmiercenie nienarodzonego dziecka.
      • gama
        03.01.2019 20:34
        @Dremor: Trudno uwierzyć, że profesor medycyny nie zdawał sobie sprawy, że konsekwencją aborcji jest śmierć dziecka.
        doceń 39
        0
      • Dremor
        03.01.2019 20:51
        Nie chodzi o "zdawanie sobie sprawy", tylko o intencję. O aborcji mówimy wtedy, gdy czyn ma cel, którym jest zabicie dziecka. Nie jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy profesor zabijał dla samego zabijania, czy miał inne intencje, na przykład medyczne.
        doceń 5
        0
      • ptyś
        03.01.2019 22:17
        @DEMOR - proszę nie traktować ludzi jak debili. Epikeia jest związana z ogólnością prawa. Twierdzenie, że Dębski dokonując aborcji nie chciał zabić dziecka obraza zdrowy rozsądek każdego człowieka i samego Dębskiego. Aborcja nie jest niczym innym niż bezpośrednim i umyślnym spowodowaniem śmierci człowieka przed jego urodzeniem. Nie dokonuje się aborcji w ŻADNYM innym celu, jak tylko po to, by dziecko przestało żyć.
        doceń 45
        0
      • Dremor
        04.01.2019 08:25
        Żadnym innym? Przecież nawet dokumenty Kościoła wymieniają inne cele, a jeden z nich jakim jest ratowanie życia matki uznaje się za moralnie dopuszczalny.
        Dębski nie zabijał dla samego zabijania, tylko miał na celu względy medyczne, które to względy nie są przez Kościół uznawane za dostateczne, ale to one były celem, a nie śmierć dla samej śmierci.
        doceń 4
        0
      • ptyś
        04.01.2019 10:28
        @Demor - Znowu grzecznie proszę, by nie traktować ludzi jak idiotów. Aborcja (bezpośrednie, intencjonalne uśmiercenie dziecka przed urodzeniem) NIGDY nie jest dopuszczalna. Kościół ZAWSZE uczył, że ratować należy zarówno matkę jak i dziecko. Jeżeli ratowanie matki, będzie miało SKUTEK UBOCZNY, w postaci śmierci dziecka, to skutek ten nie stanowi grzechu. Ale NIE jest to aborcja, tylko skutek ratowania życia matki. Lekarze natomiast wskazują, że przy współczesnym rozwoju medycyny, tego typu dramatyczne sytuacje są wyjątkowo rzadkie.
        doceń 35
        0
      • Klarcia
        04.01.2019 10:31
        Klarcia
        "nie znamy motywacji prof. Dębskiego, w związku z tym nie jest możliwe, byśmy mogli ocenić, czy czyny których dokonał spełniały definicję aborcji pojmowanej jako działanie zamierzone, którego celem lub środkiem jest uśmiercenie nienarodzonego dziecka."
        doceń 3
        0
      • Klarcia
        04.01.2019 10:31
        Klarcia
        "nie znamy motywacji prof. Dębskiego, w związku z tym nie jest możliwe, byśmy mogli ocenić, czy czyny których dokonał spełniały definicję aborcji pojmowanej jako działanie zamierzone, którego celem lub środkiem jest uśmiercenie nienarodzonego dziecka."
        doceń 3
        0
      • ptyś
        04.01.2019 10:31
        @ Demor CD: Zabicie dziecka podejrzewanego o chorobę lub niepełnosprawność, NIE JEST żadnym wskazaniem medycznym. Matka nie jest od tego zdrowsza, że jej dziecko zostanie zabite przed urodzeniem. Nawet Dębski tłumaczył swoje postępowanie jedynie twierdzeniem, jakoby lepiej było zabić dziecko w trakcie przedwczesnego porodu, niż aby patrzeć jak umiera po porodzie. Proszę nie kłamać DEMOR!
        doceń 35
        0
      • Klarcia
        04.01.2019 10:36
        Klarcia
        Do części (cytat) opublikowanej powyżej. Zmarły nigdy nie ukrywał, że ma pełną świadomość tego, iż aborcja jest odebraniem życia rozwijającemu się w łonie matki dziecku. Wyrażał to w wywiadach i napisanej przez siebie książce pt.: "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek.". Z wypowiedzi dr Dębskiego mogliśmy się też dowiedzieć, że aborcjonistką jest jego żona.
        doceń 33
        0
      • Klarcia
        04.01.2019 10:39
        Klarcia
        " Przecież nawet dokumenty Kościoła wymieniają inne cele, a jeden z nich jakim jest ratowanie życia matki uznaje się za moralnie dopuszczalny.
        Dębski nie zabijał dla samego zabijania, tylko miał na celu względy medyczne, " Dr Dębski pozbawiał życia w fazie prenatalnej (II Trymestr) dzieci , u których stwierdzono upośledzenie, w tym ZD. Nie chodziło wcale o ratowanie życia matki.
        doceń 32
        0
  • ptyś
    03.01.2019 17:17
    I w ten właśnie sposób postępuje dechrystianizacja, gdy księża lkceważą powagę zasad moralnych i prawa kanonicznego. Po co w takim razie jakaś tam ekskomunika skoro bez żadnych szczególnych zabiegów osiągamy sytuację, w której ekskomunika nic nie znaczy. To jest utrata tożsamości przez Kościół i pobłażanie dla demoralizacji. Na Sądzie nie chciałbym być w skórze kard. Nycza lub rzecznika archidiecezji. Dębski siał PUBLICZNE ZGORSZENIE!!! i wszystko OK! Kyrie eleison!
    doceń 64
  • jurek
    03.01.2019 18:11
    A przy okazji chcialbym aby kuria biskupia wyjasnila dlaczego niejaki abp (?) Wesolowski mial nie tylko katolicki pogrzeb, ale na dodatek uroczystosciom przewodniczyl katolicki biskup?
    doceń 28
    • ptyś
      04.01.2019 10:48
      Warto zapytać o to stosowne władze. Zgorszenie było publiczne, wierni mają prawo wiedzieć, czy pokuta miała miejsce. abp Wesołowski jednak, choć wszystko wskazuje, że popełniał najcięższe grzechy, nie twierdził, że seksualne wykorzystywanie dzieci jest moralnie OK. Świeccy MUSZĄ dziś domagać się od hierarchii by ta czyniła swe powinności. NIESTETY, takie mamy czasy, że to owce muszą pilnować pasterzy. Kyrie eleison!
      doceń 19
    • saherb
      04.01.2019 12:15
      W tej sprawie są poważne wątpliwości, które stwierdzają, że abpa Wesołowskiego pomówiono/wrobiono o/w czyny, które mu zarzucano.
      doceń 0
  • ptyś
    03.01.2019 19:24
    Warto posłuchać w tym kontekście abpa Fultona Sheena
    doceń 5
  • 1julek
    03.01.2019 21:49
    "Ponadto żadna kara przewidziana przez prawo kościelne nie została Mu wymierzona ani wobec Niego zadeklarowana." A dlaczego nie została mu wymierzona kara? Był osobą publiczną, publicznie wspierał aborcję, wykonywał ją. Za popełnienie aborcji jest ekskomunika. Kochani hierarchowie kochanego przeze mnie Kościoła: bardzo prosimy Was o konsekwentne działanie w obronie wiary i moralności. Taki człowiek nie powinien mieć pogrzebu katolickiego, z Kościoła sam się wykluczył przez ekskomunikę wskutek popełnianych aborcji.
    doceń 43
  • OLIVER
    03.01.2019 22:59
    Czemu drodzy komentujący chcecie "sprawiedliwej" zemsty na tym człowieku, dowalenia mu za jego grzechy? Czy nie czytaliście Ewangelii według św Jana 8,3? Nie znam tego lekarza i nie wiem jakie były jego motywacje że działał tak a nie inaczej, ale miłość ku zagubionemu bratu przynagla aby tym bardziej modlić się za niego i polecać go Bożemu miłosierdziu. Jak czytam, ów człowiek przyjął Sakramenty święte, a więc wyspowiadał się lub udzielono mu absolucji w godzinie śmierci - skąd wiecie, z jakim sercem stanął przed Jezusem? Czy nie jest tą zaginioną owcą, której Jezus przez całe życie tego człowieka szukał i w końcu znalazł? Czy nie jest tym marnotrawnym synem, który w końcu do Ojca wrócił? Skąd wiecie, że już odrzucił Jego Miłość, że nie zapragnął miłosierdzia? Jeśli nie wiecie, a nikt z ludzi takiej wiedzy mieć nie może, to tym bardziej jesteśmy winni mu modlitwę w intencji jego zbawienia. Trzeba jak najbardziej wzywać Bożego miłosierdzia dla niego, trzeba jak najwięcej modlitwy i ofiary Jezusa, bo tylko Jego krew gładzi każdy grzech, a nie zabraniać sprawowania Eucharystii za tego człowieka. Ci którzy chcieli rzucać kamieniami w Ewangelii też wykonywali wszystko według prawa...
    doceń 24
    • JAWA25
      03.01.2019 23:16
      Mt 25 mówi o tym, jak ktoś bliźniego traktuje, a nie jakie obrzędy odprawia umierając. Modlitwa za wszystkich ludzi (1 Tm 2,1) to jedno, pisanie o kimś dużą literą, jakby sobie na to czymś zasłużył to drugie.
      doceń 37
    • ptyś
      04.01.2019 10:42
      Pan Jezus mówił wyraźnie o konieczności napominania grzeszników, osobistego, ze świadkami i przy całym kościele. Dębski był wielokroć napominany publicznie. Zuchwale upierał się przy swoich praktykach. O takich co nie usłuchają, sam Chrystus Pan powiedział "niech będzie wam jak celnik". Proszę zatem głodnych kawałków nam tu nie serwować OLIVER i nie traktować nas jak idiotów. Jeśli ktoś ostentacyjnie lekceważy fundamentalne zasady wspólnoty, niech nie oczekuje, że ta będzie go żegnać tak, jak żegna tych, którzy jej zasad przestrzegali.
      doceń 39
    • Klarcia
      04.01.2019 10:45
      Klarcia
      Czym innym jest Msza św. w intencji zmarłego i jego żony, która też jest aborcjonistką. A czym innym katolicki pochówek człowieka mającego ręce splamione krwią zamordowanych dzieci. Przy okazji przypomnę, że na prof. Chazana są wylewane kubły pomyj, pomimo tego, że się nawrócił, wyraził głęboki żal za swoje czyny i jako zadośćuczynienie gorliwie walczy o życie nienarodzonych; natomiast dr Dębski był nobilitowany za życia i jest po śmierci.
      doceń 37
  • Klarcia
    04.01.2019 10:30
    Klarcia
    Najpierw laudacja kard. Nycza pod adresem prezydentury HGW, a teraz to.
    Nie ukrywam, że gdy nie pewność, iż Jezus jest obecny w Eucharystycznych Postaciach, opuściłabym ten Kościół i poszła tam, gdzie się żyje przesłaniem Ewangelii, a Praw Bożych nie depcze.

    Dopowiem, że także żona zmarłego, która domagała się katolickiego pochówku nigdy nie ukrywała faktu dokonywanych przez siebie aborcji. Jeszcze raz powiem - to co fundują nam ostatnio władze Archidiecezji Warszawskiej, to zwyczajnie jest hucpa.
    doceń 17
  • saherb
    04.01.2019 12:09
    Skoro został opatrzony sakramentami, to zamiast się gorszyć, warto zyskać dla niego odpust zupełny.
    doceń 3
  • Yanosh
    07.01.2019 13:58
    Ks. Tomasz Kancelarczyk: Jestem oburzony katolickim pogrzebem R. Dębskiego
    5

    Nie kwestionuję konieczności modlitwy za zmarłych ... za wszystkich zmarłych. Brak katolickiej formy pogrzebu nie wyklucza takiej modlitwy za zmarłego. Jak się wsłuchamy w tekst modlitwy kapłana w czasie Mszy świętej, gdy przy ołtarzu wypowiada słowa modlitwy za wszystkich wiernych zmarłych, to zrozumiemy powszechność tej modlitwy. Czynię to także ja za każdym razem kiedy sprawuję Eucharystię.

    Jestem oburzony tym, że profesor Romuald Dębski mimo tego, że do ostatnich dni swojego ziemskiego życia był zwolennikiem aborcji eugenicznej zostanie dzisiaj pochowany po katolicku. Archidiecezjo warszawska on nie był katolikiem, bo jeżeli nim był, to kim są ci wszyscy którzy każdej niedzieli w wyznaniu wiary mówią ,,I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem"?

    Czytam komunikat rzecznika prasowego Arcybiskupa i Archidiecezji Warszawskiej w sprawie pogrzebu i przecieram oczy ze zdumienia. Dawno nie miałem do czynienia z taką finezyjną ekwilibrystyką kościelnego kitu tłumaczenia spraw do niewytłumaczenia. Bo cóż to znaczy że ,,nie znamy jednak Jego najgłębszych motywacji i tajemnic Jego sumienia". Cóż to znaczy ? Otóż to, że możemy je przypisać każdemu kto czyni najpodlejsze rzeczy na tym świecie, bo nie znamy tajników jego serca.

    Nie znamy i tę wiedzę pozostawiamy Bogu na sądzie ,,zmarły podlega już tylko trybunałowi Miłosiernego Boga" i z tym sformułowaniem komunikatu zgadzam się w 100% . Jednakże naszej ziemskiej wiedzy pozostaje wiele publicznych wypowiedzi profesora Dębskiego odnośnie jego aborcyjnej praktyki, które nie zostały odwołane. Gdzie jego żal za to co uczynił tysiącom nienarodzonych dzieci? Księże rzeczniku chyba to powinno znaleźć się w tym komunikacie i to tłumaczyłoby wszystko, a tak otrzymaliśmy kit i nic więcej.
    Tomasz Terlikowski krytykuje Kurię ws. Romualda Dębskiego Terlikowski krytykuje Kurię ws. Romualda Dębskiego

    Dzisiaj sprawując Eucharystię, stojąc przy ołtarzu wspominając wszystkich wiernych zmarłych będę i wspominał także profesora Dębskiego zaliczając go do tego grona. Chociaż nigdy nie usłyszano jego takiej deklaracji. Nie piszę świętej pamięci, bo w takiej się nie zapisał wśród wiernych Kościoła Katolickiego, chociaż Bóg mi świadkiem, że mam w sercu pragnienie aby takiej był w Sercu Boga.

    Ks. Tomasz Kancelarczyk, który wie że człowiekiem jest od poczęcia, a wierzy że wraz z poczęciem Jezus Chrystus stał się jednym z nas.

    Ps. Przypuszczam, że w kontekście pogrzebu profesora mogą się pojawić banery z porozrywanymi ciałkami zabitych nienarodzonych dzieci. Mam nadzieję, że przed Bogiem będą oni jego obrońcami, chociaż po ludzku jest to dla mnie nie do pojęcia, no ale kuria warszawska wie lepiej.
    doceń 6
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy