• facebook
  • rss
  • Co z tą sztuką?

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 26/2012

    dodane 28.06.2012 00:00

    Wystawa z dyskusją w tle. Jedni z niedowierzaniem pytają, czy to prowokacja. Inni nie kryją zachwytu. Wystawa „Nowa Sztuka Narodowa” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej budzi skrajne emocje. I o to jej twórcom chodzi.

    Ekspozycja mieści się na parterze. I od progu wywołuje silne wrażenia. Głównie za sprawą naturalnej wielkości dłoni Jezusa ze Świebodzina, przez które – niczym przez bramę – trzeba przejść, by zobaczyć inne narodowe eksponaty. W sumie jest ich 25.

    W większości dotyczą problematyki polskiego narodu, dużo jest także religijnych akcentów. – Współczesna sztuka często mówi o ekologii, feminizmie, mniejszościach seksualnych czy konflikcie na Bliskim Wschodzie. Dlatego postanowiliśmy pokazać jej narodowo-religijne oblicze. Bo muzeum ma być jak parlament – otwarte na dyskusję – przekonuje Sebastian Cichocki, współautor wystawy. Narodowo-religijne eksponaty do 19 sierpnia można zwiedzać bezpłatnie w siedzibie muzeum przy ul. Pańskiej 3. W korytarzu, gdzie mieści się ekspozycja, uwagę przykuwa usypany na podłodze „miniaturowy” kwiecisty kobierzec, który mieszkańcy Spycimierza ułożyli tu na kilka dni przed Bożym Ciałem. W rzeczywistości parafianie z kwiatów, mchu, pisaku, liści czy kory drzew „tkają” ponad dwukilometrowy dywan, po którym idzie procesja. Religijnych akcentów jest znacznie więcej.

    W muzeum zostały zrekonstruowane w skali 1 : 1, wspomniane wcześniej dłonie Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata ze Świebodzina – najwyższej jak dotąd postaci Chrystusa na świecie. Autorem tej realizacji jest Mirosław Patecki, autor oryginalnej, wzorowanej na pomniku Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro, figury. W muzeum można zobaczyć także fotografię fragmentu Hostii z Sokółki w zestawieniu z okładkami polskich tabloidów donoszących o eucharystycznym cudzie. W niedalekim sąsiedztwie są także prowokacyjne okładki „Frondy” – pisma, które poprzez nowoczesną estetykę chciało wykreować „modę na konserwatyzm”. W końcowej części wystawy można z kolei przyjrzeć się grobom Pańskim. I ich wymownej, często narodowej symbolice.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół