• facebook
  • rss
  • Leczenie demokracji

    dodane 12.07.2012 00:00

    Rada Warszawy głosami PO i części SLD zdecydowała o powołaniu holdingu dwóch miejskich spółek. Problem w tym, że – choć ratusz twierdzi, iż pracował nad tym od kilku miesięcy – radni o pomyśle dowiedzieli się niemal chwilę przed głosowaniem.

    Radni opozycyjni nie chcieli wierzyć wiceprezydentowi Jarosławowi Kochaniakowi na słowo, choć ten zarzekał, że połączenie dochodowej spółki MPWiK, zarządzającej miejskimi wodociągami, z MPO, spółką przynoszącą straty, będzie korzystne dla miasta. Chcieli analiz, statutu holdingu, opinii ekspertów – nie dostali nic. Kolejny raz (poprzednio przy prywatyzacji STOEN) opozycyjni radni z PiS i SLD musieli pogodzić się z dyktatem większości, którą od ubiegłorocznych wyborów ma rządząca Platforma Obywatelska. Jarosław Kochaniak zasłaniał się tajnością analiz dotyczących funkcjonowania połączonych spółek.

    Głosowanie? Formalność…

    Radni PiS czuli jednak od kilku tygodni, że „coś wisi w powietrzu”. 3 lipca przedstawili projekt zmian w statucie miasta, który pozwoliłby w większym stopniu kontrolować działania władzy wykonawczej w Warszawie. Radni PiS postulują, żeby do zadań prezydenta miasta dołożyć obowiązek systematycznego odpowiadania na pytania mieszkańców, zwłaszcza zadawane za pośrednictwem radnych. Radni chcą, żeby organy miasta miały także obowiązek udostępniania informacji o wszystkich istotnych wydatkach miasta wynikających z wykonywania zadań publicznych. Prezydent Warszawy miałby bez zwłoki udostępniać w Biuletynie Informacji Publicznej „w sposób uporządkowany i przejrzysty informacje o wszystkich umowach cywilnoprawnych zawartych z osobami fizycznymi i podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą, z podaniem stron, przedmiotu, terminu realizacji i wartości umowy”. Chodzi także o zwiększenie możliwości nadzoru radnych nad spółkami miejskimi, takimi właśnie jak MPWiK i MPO. – Coraz częściej obrady Rady Warszawy są czystą formalnością, teatrem dla publiczności i dziennikarzy. Przy głosowaniach nie może być niespodzianki i prawda zawsze jest dekretowana 33 głosami Platformy Obywatelskiej. Realne decyzje zapadają gdzie indziej – twierdzi wiceprzewodniczący klubu radnych PiS Dariusz Figura.

    Istotne dla mieszkańców

    Radni chcą zobowiązać także przedstawicieli miasta do składania Radzie Miasta corocznych sprawozdań z aktywności w organizacjach i stowarzyszeniach, jak również ze współpracy z miastami partnerskimi. Zwiększenie demokratycznej kontroli nad działaniami władz wykonawczych miałoby się odbywać poprzez gwarancję zwoływania sesji nadzwyczajnych jako sposobu omawiania spraw istotnych dla miasta oraz wprowadzania na życzenie wszystkich klubów radnych co najmniej jednego punktu do porządku obrad sesji. Miejscy urzędnicy mieliby teraz odpowiadać na wszystkie pytania radnych, a Biuro Rady zapewnić wsparcie dla radnych w celu ewentualnego polemizowania z opiniami prawnymi urzędu miasta. Najistotniejsze dla mieszkańców sprawy miałyby też być procedowane na początku sesji. Radni chcą też rozwiązać problemy związane ze źle funkcjonującymi radami dzielnic, na przykład na Pradze Północ, dodając zapisy o tym, że przewodniczący rady dzielnicy zwołuje sesje rady dzielnicy nie rzadziej niż raz na trzy miesiące, przy czym jedno posiedzenie rady dzielnicy, łącznie z przerwami, nie może trwać dłużej niż dwa tygodnie. Przewodniczący rady dzielnicy nie będzie mógł także zwołać nowej sesji rady dzielnicy przed zakończeniem trwającej sesji.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół