• facebook
  • rss
  • Homowarsztaty za… jeden bilet

    Agata Puścikowska

    dodane 04.10.2012 15:54

    Chcąc (a raczej) nie chcąc, mieszkańcy Warszawy współfinansują homoseksualne warsztaty.

    Pewna fundacja (nie piszę nazwy, by zbytniej reklamy nie robić) zaprasza mieszkańców Warszawy do „wzięcia udziału w bezpłatnych warsztatach rozwoju umiejętności profilaktycznych "Bliskość i seksualność". Warsztaty adresowane są do osób homoseksualnych i transseksualnych”. Odbędą się w stolicy pod koniec października. I właściwie trudno się fundacji czepiać: ma określone zamierzenia, określone cele wypełnia. Kto chce - niech idzie. Wolny kraj - wolny wybór. Ja stanowczo podziękuję. Jest jednak jedno „ale”: otóż warsztaty finansowane są ze… środków miasta!

    Bo przecież - w stolicy, pieniędzy starcza na wszystko! To miasto mlekiem i miodem płynące. Miasto, w którym jak wiadomo, nie brakuje pieniędzy ani na dobre drogi, ani na metro (ostatnio nawet na podwodne stacje…), ani na wspomaganie rodzin (np. poprzez nieistniejącą Kartę Rodzin Dużych). A ponieważ pieniędzy przybywa, a miasto pięknie się rozwija, to i fundowanie za pieniądze podatników warsztatów dla osób, które „chcą podnieść jakość swojego życia intymnego” - to kongenialny pomysł! Tym bardziej, że jak zapewniają twórcy warsztatów, uczestnicy będą dzielnie pracować nad m.in. skutecznym docieraniem do własnych potrzeb w sferze intymno-seksualnej, jasnym wyrażaniem swoich potrzeb wobec partnera bez wstydu i zażenowania, sposobami na przezwyciężanie rutyny i wprowadzania spontaniczności w związku oraz rolą fantazji seksualnych”. Za pieniądze warszawiaków uczestnicy warsztatów będą również uczestniczyć w wykładach i ćwiczeniach ukazujących, „jak przekładać wiedzę teoretyczną na umiejętności praktyczne”…

    Żartować (dość ponuro, choć w kolorach tęczy…) można w nieskończoność. Jednak śmiesznie nie jest. Bo po pierwsze, poprzez fundowanie warsztatów środowiskom gejowskim, stolica opowiada się po bardzo konkretnej, „postępowej” stronie. I tylko pytanie brzmi: czy większość mieszkańców się na to zgadza… Śmiem twierdzić: nie. A po drugie - i zasadnicze: gdy nie ma pieniędzy na naprawdę realne, konkretne potrzeby miasta, a jednocześnie wydaje się je na inicjatywy uczące „fantazji seksualnych”, stanowczo miejski świat stanął na głowie!

    I sytuację mamy obecnie taką: od pierwszego stycznia, niejako w prezencie noworocznym, miasto przyszykowało podwyżki cen biletów autobusowych. Za jeden przejazd zapłacimy „jedyne” 4,40 zł. Dlaczego podwyżki? Bo (jak twierdzi miasto) nie ma pieniędzy. A jednocześnie, jak widać, pieniądze są, lecz dla… wybranych środowisk.

    Być może przyszłoroczna podwyżka cen biletów pozwoli jeszcze bardziej „tęczowo” rozporządzać pieniędzmi warszawiaków. Homowarsztaty za (nie)jeden bilet… Niestety, również mój. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • LilyRose84
      04.10.2012 18:00
      4.40 za jeden bilecik? To zdzierstwo!
      To ja bym wolała iść na piechotę gdzie by się dało w miarę możliwości niż płacić 4.40 z bilecik.
      Ciekawe czy inne miasta i miasteczka w Polsce też wykładają na tego typu warsztaty albo podobne "imprezy".
      Wcale bym się nie zdziwiła gdyby i w innych miastach tak było, ale mam nadzieję, że nie ma nigdzie indziej czegoś takiego bo to była by jakaś paranoja delikatnie mówiąc. Chociaż i tak jest to nie do przyjęcia, że w stolicy Polski ma miejsce coś takiego.
      doceń 10
    • Piotr_Adamczyk
      04.10.2012 20:09
      Środki z warszawskich biletów wystarczą ledwo na przysłowiowe waciki.
      Dzisiejsi homo-ideolodzy chcą władzy opartej na genderowych dogmatach oraz gigantycznych unijnych pieniądzach (gender budgeting), m.in. z Europejskiego Funduszu Społecznego.
      Polecam "krótki kurs" marksizmu-genderyzmu w wydaniu Fundacji Heinricha Bölla: www.pl.boell.org/downloads/Gender_Mainstreaming_Web_PL.pdf Celem ideologów gender jest stworzenie Nowego Człowieka poprzez gigantyczną socjomanipulację. Gender mainstreaming to systemowa przemoc skierowana przeciwko rodzinie.

      doceń 13
    • livka
      04.10.2012 22:01
      A co na to Regionalna Izba Obrachunkowa? O ile wiem, to stowarzyszeniom pieniądze gminy mogą dawać, o ile te działają w obszarze pożytku publicznego. A związki intymne, jak sama nazwa wskazuje są intymne, a nie publiczne!
      doceń 11
    • Karmelito
      05.10.2012 14:01
      Można podziękować Pani Redaktor za przekazanie informacji o warsztatach. Po tytule można prędziutko odnaleźć potrzebne info na ten temat. Dobra robota! Darmowa! Bardzo skuteczna reklama dla osób z progiem IQ min. 92. Dla pragnących bezmyślnie wstawić mi minusa spieszę z informacją, że jest to sarkazm z mojej strony.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół