• facebook
  • rss
  • Jak w Watykanie


    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 18/2013

    dodane 02.05.2013 00:00

    Warszawa zyskała punkt widokowy, z którego podziwiać można całe miasto. Kopuła Świątyni Opatrzności Bożej w stanie surowym jest już ukończona.

    Na kopułę na razie prowadzą schody. Docelowo, na poziom Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, z którego będzie można wejść na zwieńczenie świątyni, wjedziemy windą. Stamtąd pochylnia w kształcie ślimaka prowadzi wprost na taras widokowy.

    Z oszklonego tarasu, niczym z kopuły bazyliki św. Piotra w Watykanie, rozciąga się widok na całe miasto. Kopułę można będzie obejść dookoła, a także ze środka zajrzeć do wnętrza świątyni. Kiedy pojawią się na niej pierwsi zwiedzający? – Gdyby udało się utrzymać dotychczasowe tempo zbierania pieniędzy, jestem głęboko przekonany, że do kościoła wejdziemy w ciągu następnych trzech lat – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami w Wilanowie kard. Kazimierz Nycz.
Właśnie ukończono jeden z najważniejszych etapów budowy świątyni. Wysoka na 30 metrów kopuła ma powierzchnię 3,2 tys. mkw. i składa się z 32 żelbetonowych żeber. Do ich pokrycia zużyto ponad 30 ton blachy miedzianej, dostarczonej przez KGHM Polska Miedź SA. Trwałość surowca szacuje się na 700 lat. – To jedna z największych kopuł w Polsce, a także jedna z największych w Europie – zauważył kard. Kazimierz Nycz.
Wewnątrz kopuły trwają prace nad montażem świetlika, przez który do świątyni wpadać będą snopy światła słonecznego. Koszt budowy kopuły to 10 mln zł. Połowa tej kwoty pozostaje jeszcze do zebrania.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół