• facebook
  • rss
  • Mdła czekolada

    mw

    dodane 02.05.2013 15:16

    W Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem przeszło około tysiąca osób. Na koniec odsłonięto czekoladowego orła.

    Akcja „Orzeł może” miała na celu zachęcenie Polaków do radosnego przeżywania świąt narodowych. W jej ramach kilkaset osób zgromadziło się w okolicach ronda de Gaulle’a, a następnie przeszło Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem przed Pałac Prezydencki. Orzeł Biały został odsłonięty w obecności prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego małżonki. Nikt nie mógł skosztować czekoladowego orła, ale na otarcie łez rozdawano cukierki.

    Fala krytyki rozlała się na akcję „Orzeł może”. Ks. Marek Dziewiecki dla gosc.pl napisał: "Udział w marszu z karykaturą godła naszego państwa deklarują ludzie, którzy w swoich oficjalnych wypowiedziach dziwią się, że są jeszcze w Polsce ludzie, którym nie jest do śmiechu i którzy są smutni nie dlatego, że nie potrafią się cieszyć, lecz dlatego, że nie mają powodów do radości”.

    Wydarzenie komentuje nasz fotoreporter Jakub Szymczuk, który był na miejscu.

    - Z helikopterów wojskowych zostały zrzucone ulotki obrandowane logotypami "Gazety Wyborczej" i "Trójki", które później były zbierane przez uczestników i wymieniane na różne gadżety. Różowy pochód zakończył się pod Pałacem Prezydenckim odsłonięciem wielkiego czekoladowego orła i wspólnym przemówieniem prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz redaktorów naczelnych "Gazety Wyborczej" i "Trójki". Najsmutniejszy jest fakt, że w święto państwowe nazwane Dniem Flagi przechodzi ulicami Warszawy marsz pod patronatem Prezydenta RP, w którym flagi narodowe można było policzyć na palcach jednej ręki, wliczając w to flagę niesioną przez psa.

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • janekzjanek
      03.05.2013 14:37
      Zadziwia mnie jak taki doswiadczony naród jest zarazem tak bardzo naiwny w stosunku do niektórych polityków zwłaszcza tych "gładkoustych",myslę tu szczególnie o Kwasniewskim i Komorowskim.Ci prezydenci momentami mieli według sondazy takie notowania w swojej historii że można odnieść wrażenie że to po prostu ideały,nadludzie,geniusze kochający swój naród.Wychodzi na to że lubimy lukier,bajer i swojskość.Chłopcy od propagandy dobrze więc pomysleli że wymyslili orła z czekolady to powinno sie wiekszości podobać.....A może juz sie nie podoba?
    • Tomasz T
      03.05.2013 21:16
      Ludzie leczcie się. Jakby to był Kaczyńki to ten orzeł byłby dziełem sztuki. Ten naród jest podzielony jak 222 lata temu. Z patryotyzmu robicie sakrum a to prosta zwyczjana forma szanowania ludzi z którymi się żyje na codzień. Mnie rażą wasze odpowiedzi.
    • zapiekłym ku rozwadze
      05.05.2013 20:46
      Akcja "Orzeł Może" była imprezą towarzyszącą Dniu Flagi i dlatego nie miała oficjalnego, państwowego charakteru, a była świetną zabawą dla tysięcy uczestników. W Warszawie odbywało się w tym czasie wiele innych imprez na sąsiednich ulicach i placach. Miało być radośnie, kolorowo i wesoło i było.

      Po drugie: obok rzucających się w oczy różowych baloników czy innych gadżetów w tym kolorze (a taki był zamysł organizatorów - żeby święto obchodzić na wesoło), również rozdawano biało - czerwone chorągiewki. Wiele osób uczestniczących w pochodzie miał wpięte w ubrania biało - czerwone kotyliony. W ogóle miasto było udekorowane na tę okazję, więc zarzut, że koloru flagi narodowej było jak na lekarstwo jest idiotyczny.

      Po trzecie,Jeżeli nie smakuje wam czekolada ? nie podoba się orzeł ? mierzi was widok zadowolonych ludzi ?, to macie problem, bo jesteście smutasami. I to jest największy wstyd.
    • halinka
      06.05.2013 13:49
      co za bul ... Bronek kotylion wyżej d... nie podskoczy, zawsze będzie śmieszno i straszno
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół