• facebook
  • rss
  • Ile prawdy w legendzie?

    Hanna Karolak

    |

    Gość Warszawski 31/2013

    dodane 01.08.2013 00:00

    Spektakl o Kalinie Jędrusik łamie stereotypy. „Symbol seksu” przestaje być znakiem firmowym obu gwiazd – i bohaterki, i wcielającej się w nią aktorki.

    Kiedy w mediach pojawiła się informacja, że Teatr Polonia przygotowuje monodram poświęcony Kalinie Jędrusik, a legendarną bohaterkę zagra Katarzyna Figura, rozległy się pełne oburzenia głosy. Sama byłam pełna wątpliwości. Bo też obie gwiazdy „zapracowały” na swoją złą sławę, która przesłoniła ich umiejętności. Spektakl jednak zdecydowanie łamie te stereotypy. Kiedy czytam, że jedna ikona wcieli się w drugą ikonę, widzę w tych słowach potrzebę podtrzymania owej powierzchownej, skandalizującej aury, jaka otaczała obie aktorki. Autorki scenariusza skupiły się jednak na dramatycznych okolicznościach życia Kaliny Jędrusik, a reżyserująca spektakl Małgorzata Głuchowska silną, jak sądzę, ręką prowadziła Katarzynę Figurę, zwłaszcza, że nie wyobrażała sobie w tej roli żadnej innej aktorki.

    I próbowała udowodnić, że się nie pomyliła. A więc „symbol seksu”, jaki stanowił znak firmowy obu gwiazd, zszedł na plan dalszy. Oglądamy nieznane epizody z życia Kaliny, w tym chyba najbardziej dramatyczny moment utraty narodzonego dziecka, poczucie samotności w chwili, gdy pragnęła bliskości, okaleczona na zawsze jako kobieta. Figura rozegrała to po mistrzowsku. Kolejny dramat aktorki to skazanie jej przez władze PRL-u na niebyt artystyczny za publicznie eksponowany krzyż. I wreszcie nieoczekiwana śmierć Dygata pozostawionego samotnie w domu, podczas gdy ona zarabiała w trasie na ich smutne życie. Jedna i druga aktorka próbuje odbić się od dna, w które spycha je rzeczywistość. Każda piosenka jest ich osobistą spowiedzią. Myślę, że te tropy ułatwiły Figurze pogłębienie postaci, a i odnalezienie siebie. Słowem: znów pokazała aktorski pazur.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół