• facebook
  • rss
  • Kard. Nycz ws. fałszywych księży

    KAI

    dodane 17.01.2014 13:42

    Działając w dobrej wierze i nieświadomości, nie zaciągnęliście żadnych win i kar – zapewnił dziś parafian z Mogielnicy kard. Kazimierz Nycz po tym, jak w miejscowym kościele św. Floriana dwaj fałszywi księża przez miesiąc udawali kapłanów, oszukując proboszcza i wiernych.

    15 stycznia zostali zatrzymani przez policję, ale wypuszczeni z powodu "braku wystarczających dowodów". W najbliższą niedzielę w parafii w Mogielnicy zostanie odczytany specjalny list metropolity warszawskiego. Jest to reakcja arcybiskupa Warszawy w związku z działalnością osób podających się za duchownych (zob.: Wyjątkowo niebezpieczny Adeodat). i niepokojem parafian odnośnie nieważności "sprawowanych" przez nich sakramentów. W specjalnym liście do parafian w Mogielnicy kard. Nycz uspokaja wiernych, że „nie zaciągneli żadnych win i kar ani nie dopuścili się żadnych uchybień. „Nie miejcie z tego powodu poczucia winy. To wy jesteście ofiarami” – pisze kardynał.

    Jednocześnie poprosił on wiernych z Mogielnicy, aby ci, którzy skorzystali ze spowiedzi sprawowanej przez fałszywych duchownych, w najbliższym czasie na spowiedzi wyznali ponownie wypowiedziane wówczas grzechy.

    Kard. Nycz przyznaje, że wydarzenia w parafii św. Floriana w Mogielnicy poruszyły go osobiście i ubolewa, że święte sakramenty sprawowały osoby, które z dużym prawdopodobieństwem mogą nie być duchownymi. Metropolita warszawski wyraził też smutek, że parafianie zostali oszukani podczas spowiedzi.

    Poniżej publikujemy treść listu kard. Kazimierza Nycza, wystosowanego do wiernych w Mogielnicy. List będzie odczytany w najbliższą niedzielę w kościele pw. Floriana w Mogielnicy.


    List kardynała Kazimierza Nycza do parafian w Mogielnicy:

    Kochani Parafianie!

    Informacja o wydarzeniach, które w ostatnim czasie miały miejsce w Waszej parafii, poruszyła i mnie osobiście. Ubolewam, że święte sakramenty sprawowały osoby, które z dużym prawdopodobieństwem mogą nie być duchownymi. Jest mi przykro, jeśli zostaliście oszukani podczas tak szczególnego sakramentu, jakim jest spowiedź.

    Pragnę Was zapewnić, że działając w dobrej wierze i nieświadomości, nie zaciągnęliście żadnych win i kar. Nie dopuściliście się uchybień w odniesieniu do spowiedzi i wobec przyjętej Komunii Świętej. Podobnie osoby, które uczestniczyły w Eucharystii, spełniły przepisany prawem kanonicznym obowiązek. Nie miejcie z tego powodu poczucia winy. To wy jesteście ofiarami.

    Proszę Was bardzo, aby ci z Was, którzy korzystali ze spowiedzi sprawowanej przez domniemanych fałszywych duchownych, przystąpili w najbliższym czasie ponownie do sakramentu pokuty i pojednania, raz jeszcze wyznając wypowiedziane wówczas grzechy.

    Zapewniam o nieustającej łączności i modlitwie za Was,

    Wasz Biskup
    Kardynał Kazimierz Nycz

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    • Maciek
      17.01.2014 21:41
      Może Prokuratura powinna się zająć sprawą ile pieniędzy tzn kredytu wpłacono na Bractwo Kapłańskie Świętego Klemensa Rzymskiego przez tego Ojca co niby nie mam nic wspólnego z nimi. Przecież byli w Episkopacie Polski i J.E Biskupa Polaka na spotkaniu i przedstawiali Ojca Adoedata jako Kapłana swojej wspólnoty, czy np. Bank PKAO SA umowy podpisywane? Jest wiele śladów ich łączności. O Dekrecie o Jedności z Kościołem Katolickim z dniem 1 września 2013 roku nic nie wspominają Bracia Świętego Klemensa Rzymskiego. Coś jest nie tak tutaj. Kto tu kłamie? Kościół? Czy ten Ojciec?
    • daisy73
      18.01.2014 00:17
      A kardynał weźmie miejscowego proboszcza "na dywanik" i spyta, jak to się stało, że oszustów dopuścił do "pracy" w kościele?
    • Agnieszka
      18.01.2014 18:38
      "Jest mi przykro, że zostaliście oszukani" - a gdzie przepraszam, że was przed tym oszustwem nie ustrzegliśmy? Czy naprawdę szanowna Hierarchia jest tu wyłącznie stroną współoszukaną na równi z wiernymi? Nikt nie poczuwa się do zaniedbania, niedopełnienia czegoś, braku należytej staranności? Taki stopień łatwowierności, naiwności, głupoty, który doprowadza do zaistniałej sytuacji z całą pewnością jest grzechem księże Kardynale! I to należało z pokorą przyznać. Szkoda, że tego zabrakło.
    • Paweł
      18.01.2014 22:41
      I pomyśleć, że wystarczyło sprawdzić głupią legitymację...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół