Gość Bielsko-Żywiecki 08/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Takich rocznic życzyć powinno sobie każde zawierane w Warszawie małżeństwo.

A ponieważ jest ich coraz mniej, a coraz więcej takich, które nie wytrzymują nawet krótkiej próby czasu, piszemy dziś o niezwykłej parze, która pobrała się w 1938 r. i dziś cieszy się nie tylko gromadką prawnucząt, ale też szczęśliwie dobrym zdrowiem. Warto wsłuchać się w recepty pani Filomeny Stokowskiej, która mówi o modlitwie, umiejętności wybaczania i zapomnianej dziś cnocie – cierpliwości, czyli znoszenia cierpienia. Swoim wnukom mówią często: nie narzekajcie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy