• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:00

    Takich rocznic życzyć powinno sobie każde zawierane w Warszawie małżeństwo.

    A ponieważ jest ich coraz mniej, a coraz więcej takich, które nie wytrzymują nawet krótkiej próby czasu, piszemy dziś o niezwykłej parze, która pobrała się w 1938 r. i dziś cieszy się nie tylko gromadką prawnucząt, ale też szczęśliwie dobrym zdrowiem. Warto wsłuchać się w recepty pani Filomeny Stokowskiej, która mówi o modlitwie, umiejętności wybaczania i zapomnianej dziś cnocie – cierpliwości, czyli znoszenia cierpienia. Swoim wnukom mówią często: nie narzekajcie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół