• facebook
  • rss
  • Katoliczki będą mówić jednym głosem?

    aś, akz

    dodane 07.03.2014 18:14

    Organizatorzy i uczestnicy spotkania "Kobieca alternatywa, czyli o roli kobiet w Kościele i świecie" zgodnie przyznali, że stołeczne środowiska katolickich kobiet potrzebują integracji.

    - W mediach widoczne się środowiska kobiece jednego nurtu. Fundacja Areopag XXI, choć ma inny obszar działania, chce stworzyć przestrzeń dla spotkań w innym duchu. Chcemy powiedzieć o kobietach, które w przeszłości wpisały się w historię Kościoła - powiedziała na rozpoczęcie spotkania Ewa Czaczkowska, założycielka fundacji. Spotkanie dyskusyjno-integracyjne środowisk kobiecych odbyło się 6 marca w kościele Środowisk Twórczych.

    Podczas spotkania został odczytany list Stowarzyszenia "Fides et ratio", dotyczący stanowiska ws. Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet, która ma być ratyfikowana przez polski rząd. Przedstawicielki katolickich środowisk kobiecych, biorące udział w spotkaniu, napisały list otwarty do premiera RP Donalda Tuska z prośbą o spotkanie w tej sprawie.

    - Kobiety przejmują męskie metody i konkurują z panami. To nas boli, bo my mamy swoje sposoby rozwiązywania problemów - podkreśliła Alina Petrowa-Wasilewicz, dziennikarka Katolickiej Agencji Informacyjnej, i na potwierdzenie przytoczyła biografię dwóch Róż - Luksemburg i Godeckiej. - To, co je łączy, to ogromna wrażliwość na biedę i cierpienie - mówiła prelegentka.

    - Róża Godecka zrealizowała prawdziwą kobiecą alternatywę, która wykluczała przemoc i rozwiązania siłowe. Pod wpływem Honorata Koźmińskiego, kapucyna, zaczęła pomagać robotnicom fabrycznym, zakładając potem nowe zgromadzenie, nastawione głównie na pomoc robotnicom - przypomniała A. Petrowa-Wasilewicz i dodała, że jej starania o solidarność społeczną były pionierskie, co potwierdziło wydanie niedługo po tym encykliki "Rerum Novarum".

    O kolejnej wielkiej kobiecie opowiedziała Katarzyna Domańska, absolwentka filozofii UKSW. - Catherine de Hueck Doherty zbudowała coś, co znane jest na całym świecie - Madonna House -  apostolaty świeckich. 4 lata temu rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny - mówiła prelegentka.

    Agnieszka Rybak przytoczyła z kolei historie kobiet, które śmiało sięgały po broń. - One nigdy nie zajmowały się sobą, ale sprawą. W Polsce było to przed powstaniem styczniowym, kobiety powstały, by walczyć o niepodległość - mówiła. Przytoczyła postać Marii Piotrowiczowej, która wraz z mężem wzięła udział w powstaniu. Zginęła na polu walki, okrutnie potraktowana przez kozaków. Tragedia była tym większa, że Maria była w bliźniaczej ciąży.

    - Kobiety zawsze chciały zmieniać świat na lepsze. Po odzyskaniu niepodległości angażowały się w edukację, podnosiły świadomość polskości, dlatego nikogo nie zdziwiło, gdy uzyskały prawa wyborcze - mówiła. I zwróciła uwagę, że podczas Powstania Warszawskiego było także wiele bezimiennych bohaterek, które przetrwały w świadomości społecznej.

    Głos zabrała też założycielka fundacji E. Czaczkowska, która przytoczyła wypowiedzi ojca świętego Franciszka na temat kobiet. - W papieżu my, kobiety, mamy rzecznika - powiedziała i odwołała się do adhortacji "Radość Ewangelii”, w której papież jasno stwierdza, że "trzeba jeszcze poszerzyć przestrzenie dla bardziej znaczącej obecności kobiet w Kościele”.

    - Papież Franciszek mówi w duchu nowego feminizmu Jana Pawła II, ale problem polega na tym, że my jego nauczania nie znamy. To najbardziej niezbadany nurt nauczania papieskiego. Słowo "feminizm" w kręgach kościelnych wzbudza strach. Tymczasem celem nowego feminizmu jest to, by kobieta realizowała się na każdym polu swojego jestestwa - mówiła E. Czaczkowska.

    - Nasze katolickie bycie kobietą jest bardzo proste. My jesteśmy pośrodku między protestantkami a muzułmankami - stwierdziła Danuta Baszkowska ze Stowarzyszenia Pokoju i Pojednania "Effatha". Zauważyła niezbędną rolę kobiet w konstruowaniu otaczającego nas świata. Przypomniała, że kobiety dają nie tylko życie, ale tworzą historię trwania, co jest o tyle istotne, że narody bez historii nie mają przyszłości. Przy okazji zaprosiła uczestniczki spotkania 21 marca na organizowaną po raz 14. ekumeniczną Drogę Krzyżową do kościoła parafialnego przy ul. Lindleya 12. Przypomniała, że na pierwszą taką modlitwę przyszły głównie kobiety.

    - Spotykamy codziennie kobiety, które prowadzą zwykłe życie, a o których można byłoby napisać książkę - przyznała Agnieszka Pisula z Fundacji "Twórcza Kobieta". Razem z koleżanką Moniką Renard-Hasik jako psychologowie prowadzą warsztaty dla kobiet na Służewie i w Ursusie. Oddzielnie dla mężatek, oddzielnie dla pań samotnych, ale w każdym przypadku starają się pomóc im odkryć na nowo kobiecość i piękno. Obie zgodnie przyznały, że w pracy z kobietami na zajęciach można z łatwością zaobserwować, że płeć piękna po prostu siebie nie docenia, zaniża swoją wartość i godność. Pochwaliły się owocami swojej pracy, zaznaczając jednocześnie, że nic by nie zdziałały ich umiejętności, gdyby nie Boska pomoc.

    - Nikt nie brał mnie na poważnie, gdy załatwiałam sprawy urzędowe parafii. Rozglądali się za mężczyzną - przyznała Urszula Anton, od 12 lat duszpasterz parafii niemieckojęzycznej w Warszawie. I w końcu dla "świętego spokoju” na część spotkań chodzi z księdzem.

    - My właściwie jesteśmy wyemancypowane. Kościół katolicki w Polsce jest mocno zhierarchizowany. Dużą rolę odgrywają zakonnicy i księża. Ruch "Matek w Modlitwie” jest inicjatywą świeckich kobiet i do świeckich w znacznej mierze skierowany. Choć czasem wspólnoty są koordynowane przez siostry, to jednak obecność osoby duchownej na spotkaniu nie jest wymagana. Można powiedzieć, że tutaj świeckie panie biorą sprawy w swoje ręce. Zasadniczym aspektem ruchu jest macierzyństwo. Nie tylko biologiczne, ale przede wszystkim duchowe - wyjaśniła Agnieszka Kurek-Zajączkowska z warszawskiej wspólnoty MwM. Przybliżyła też postać charyzmatycznej założycielki ruchu Veroniki Williams z Anglii.

    - Szukamy kobiet, które przez swój styl życia mogą nas inspirować - przyznała Agnieszka Kamińska, współorganizatorka Warszawskiego Klubu Kobiet. Działa on na razie nieoficjalnie, ale bardzo prężnie. Organizuje spotkania otwarte w mokotowskiej kawiarni, na które zaprasza ciekawe i powszechnie znane niewiasty.

    Na koniec spotkania większość kobiet i jeden mężczyzna dzielili się swoimi doświadczeniami i obserwacjami na temat kobiet w Kościele.Organizatorzy i uczestnicy konferencji zgodnie przyznali, że stołeczne środowiska katolickich kobiet potrzebują integracji. Wkrótce na łamach portalu aeropag21.pl powstanie także zakładka z bazą kontaktów do katolickich, kobiecych organizacji.

    Nasza sonda: Czy otrzymałaś/wręczyłeś kwiaty z okazji tegorocznego Dnia Kobiet?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół