• facebook
  • rss
  • Chcieli zablokować budowę "Tęczy"

    dodane 12.04.2014 19:30

    Ruszyła odbudowa instalacji na pl. Zbawiciela. Ruszyły także protesty. Policja zatrzymała 25 osób.

    W samo sobotnie południe na pl. Zbawiciela pojawili się robotnicy, którzy chcieli rozpocząć odbudowę "Tęczy”. Ich prace przerwali protestujący. "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa” - skandowali. To narodowcy, którzy już wcześniej zapowiadali "spontaniczny protest" przeciwko ponownej budowie "Tęczy" na placu Zbawiciela.

    Na miejscu zjawiło się około 50 protestujących. Przyjechała także policja. Andrzej Browarek z biura prasowego stołecznej policji poinformował, że 25 osób zostało przewiezionych do komendy przy ulicy Wilczej. Dwie osoby odpowiedzą za naruszenie nietykalności funkcjonariusza.

    Tęcza spłonęła doszczętnie 11 listopada. Ratusz zapowiedział wtedy jej renowację. - 1 maja, na 10. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej, słynna "Tęcza" wróci na plac Zbawiciela - zapowiadał ratusz. Wówczas Ruch Narodowy zapowiedział swój protest.

    Czytaj też:

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: TĘCZA, WARSZAWA

    oceń artykuł

    Zobacz także

    • vanitas
      12.04.2014 21:45
      Ciekawe, czy ta nowa tęcze również będzie niepalna, jak ta co się spaliła ostatnio?
    • Tadeusz
      12.04.2014 22:02
      Pani Hanna G-W ma 70 tys. na tęczę, a nie ma na obiady w szkole dla dzieci z ubogich rodzin :-( takie proste PO-wskie wartościowanie...
    • Vccjlc
      12.04.2014 22:51
      Członkowie i sympatycy Ruchu Narodowego, a także zwykli warszawiacy postanowili skorzystać z konstytucyjnego prawa do zgromadzenia nagłego i wyrazić swój protest. Demonstracja miała charakter pokojowy i polegała na tzw. sittingu (czyli siedzeniu) w miejscu, gdzie trwały prace nad odbudową konstrukcji.
      Od początku naszej akcji gromadziły się i organizowały oddziały policji. Plac został otoczony przez uzbrojonych w pałki i gaz funkcjonariuszy, którzy ok. godziny 13 rozpoczęli siłowe wyprowadzanie uczestników. Na skutek policyjnej interwencji potrzebna była pomoc pogotowia ratunkowego. Protestujący przeciwko odbudowie tęczy zostali potraktowani w sposób brutalny i nieproporcjonalny do pokojowego przebiegu demonstracji, często obezwładniani i zakuwani w kajdanki. Interweniujący funkcjonariusze deptali przy tym symbole narodowe, które mieli ze sobą uczestnicy zgromadzenia. Wśród zatrzymanych znaleźli się nie tylko liderzy Ruchu Narodowego (Krzysztof Bosak, Witold Tumanowicz i Jerzy Wasiukiewicz) i jego działacze, ale także przechodnie, którzy przyłączyli się do protestu.
      Pomimo kordonu policji, który otaczał uczestników zgromadzenia, zewsząd słychać było okrzyki poparcia dla protestujących i dezaprobaty wobec brutalnych działań policji. Demonstranci byli szantażowani wysokimi mandatami (500zł), a w przypadku odmowy ich przyjęcia doprowadzani do radiowozów bez podania przyczyny. Do tej pory nie mamy żadnych wiadomości o osobach zatrzymanych, a policja nie chce udzielić jakichkolwiek informacji.
      Wyrażamy zdecydowany protest przeciwko brutalnym działaniom policji, które godziły w wolność słowa i konstytucyjne prawo do zgromadzenia nagłego. Forma naszego sprzeciwu wobec odbudowania konstrukcji tęczy miała charakter pokojowy i w żaden sposób nie zagrażała bezpieczeństwu publicznemu.
    • Zygmunt_Stary
      12.04.2014 23:27
      Widziałem film w internecie, było tak jak Vccjlc pisze.
      Popieram protest i tak samo jak jego uczestnicy, jestem zbulwersowany postawą policji, która zapewne działała na zlecenie władz miasta...
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół