• facebook
  • rss
  • Rozstrzygnie debata?

    Mariusz Majewski

    |

    Gość Warszawski 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jacek Sasin zapowiadają twardą walkę o głosy niezdecydowanych. Chcą też bezpośredniej dyskusji przed decydującym głosowaniem.

    W sztabach wyborczych kandydatów na prezydenta Warszawy z PO i PiS kilka minut po godz. 21 zapanowały trochę dziwne nastroje. Mimo zdecydowanej przewagi Hanny Gronkiewicz-Waltz na twarzy polityków z rządzącej partii podczas wieczoru w Centrum Prasowym Foksal oprócz radości widać było także pewne zaskoczenie. Wielu z nich (jedni po cichu, inni głośno) liczyło na zwycięstwo urzędującej prezydent już w pierwszej turze. Stało się jednak tak, jak przewidziały przedwyborcze sondaże – będzie druga tura.

    Jacek Sasin osiągnął dobry wynik, dodatkowo wiatru w żagle dodało mu ogólnopolskie zwycięstwo PiS nad PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz, komentując wyniki, zadeklarowała, że chce „zdobyć serca i umysły tych, którzy jej jeszcze nie zaufali”. Przyznała też, że to był trudny czas, bo na jej wyborczym sukcesie mogły zaważyć ukończone bądź nie inwestycje. Natomiast J. Sasin powiedział, że Warszawa potrzebuje nowego gospodarza. Będzie przekonywał mieszkańców, że może zapoczątkować dobre zmiany i warto na niego postawić. Z punktu widzenia wyborcy najważniejsze jest chyba to, że oboje zadeklarowali chęć i gotowość wzięcia udziału w wyborczej debacie. Obecna prezydent, nazywana „wielką nieobecną kampanii”, przed dogrywką przyznaje, że na debatę jest otwarta, a sztaby wyznaczą okoliczności takiego spotkania. Analizując kampanię przed pierwszą turą, łatwo przewidzieć, wokół jakich tematów toczyć się będzie taka dyskusja. Przede wszystkim będzie to reprywatyzacja oraz kwestia komunikacji miejskiej. Do tego sprawa miejskiego budownictwa mieszkaniowego, a także sprawy zdrowia i oświaty z naciskiem na żłobki i przedszkola.

    Już po cząstkowych wynikach PKW widać też, że sukces odnoszą w Warszawie lokalne komitety i działacze miejscy. Według nieoficjalnych danych na podstawie wyników z jednej czwartej komisji wyborczych w Śródmieściu w dzielnicowej radzie znajdą się aż trzy ugrupowania. Obok PiS i PO będzie to komitet Miasto Jest Nasze, organizacji działaczy miejskich, którzy od ubiegłego roku sprzeciwiają się polityce ratusza. Miasto Jest Nasze wytyka władzy zwłaszcza chaos w polityce przestrzennej, bierność wobec reprywatyzacji budynków użyteczności publicznej czy też prowadzenie konsultacji społecznych w sposób fasadowy.

    Drugą zaskakującą rzeczą jest fakt, że PO może stracić burmistrza w swoim dotychczasowym bastionie, w Wilanowie. Bardzo dobry wynik zanotowało Stowarzyszenie Mieszkańców Miasteczka Wilanów. Bez nich żaden inny komitet nie stworzy większości pozwalającej wybrać burmistrza. A stowarzyszenie zapowiada, że porozumie się z tym, kto jemu tego burmistrza zapewni.

    Więcej informacji na temat wyborów samorządowych można znaleźć na portalu: warszawa.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół