• facebook
  • rss
  • Komuniści nie mieli szans

    dodane 01.01.2015 00:00

    O początkach i kulisach peregrynacji z prof. Janem Żarynem rozmawia Mariusz Majewski.

    Mariusz Majewski: Dlaczego kopia cudownego obrazu Matki Boskiej Królowej Polski zaczęła wędrować po polskich parafiach i domach?

    Prof. Jan Żaryn: Peregrynacja to część wielkiego programu, który opracowywał prymas Stefan Wyszyński. Program ten związany był z Wielką Nowenną przed uroczystościami Tysiąclecia Chrztu Polski.

    Na czym polegał ten program?

    Podstawą Wielkiej Nowenny były przyrzeczenia, które kard. Wyszyński układał podczas internowania. 26 sierpnia 1956 roku zostały one odczytane ze szczytu Jasnej Góry. Miały też towarzyszyć wszystkim wędrującym na Jasną Górę. Prymas zauważył, że ten ruch odbywa się w jedną stronę: do Matki Bożej idą i jadą parafie, pielgrzymki stanowe. Stwierdził, że przecież może to działać w dwie strony – Maryja także może iść do swoich dzieci.

    Pan jako historyk podkreśla, że nie było to wyłącznie wydarzenie duszpasterskie…

    Kopia cudownego obrazu zaczęła wędrować od sierpnia 1957 roku, poczynając od parafii warszawskich. Ludzie przygotowywali się na to tygodniami, ustrajali kościół, ulice i swoje domy. Przygotowania i później sama uroczystość nawiedzenia Maryi wytwarzały wspólnotę, sprawiały, że tworzyły się więzi społeczne.

    Jak władza zareagowała na wielkie ogólnopolskie wydarzenie organizowane przez Episkopat?

    Program Wielkiej Nowenny zmienił przestrzeń publiczną, nie zamykał się w granicach kruchty kościelnej. I to bardzo uwierało władzę. Ekipa Gomułki, która wówczas sprawowała władzę, miała na celu kontynuowanie ateizacji Polski. Nowenna była sprzeczna z tym celem, stąd reakcja gremiów partyjnych, które w 1958 r. przygotowały konkurencyjny program tzw. obchodów tysiąclecia początków państwa polskiego. Komuniści szybko przekonali się, że w takim merytorycznym starciu nie mają szans. Apogeum zaangażowania SB przeciwko Kościołowi było aresztowanie obrazu Matki Bożej na początku września 1966 roku, które jak wiadomo skończyło się szczęśliwie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół