• facebook
  • rss
  • Kolacja kanibali

    Hanna Karolak

    |

    Gość Warszawski 01/2015

    dodane 01.01.2015 00:00

    Ratować siebie, ale jakim kosztem? Na ile te pytania stawiają sobie bohaterowie sztuki, a na ile zbulwersowani widzowie?

    Zaczyna się niewinnie, choć w powietrzu czuć sensację. Paryż, okupacja. Kilku przyjaciół spotyka się z okazji urodzin pani domu. Każdy zdobył coś, co w tych okolicznościach ma wartość trofeum – czy to butelka alkoholu, czy luksusowe pończochy. Nastrój beztroskiej zabawy przerywają strzały. Po chwili pojawia się niemiecki oficer z szokującą propozycją. Ta propozycja to swoiste ultimatum. I od tego momentu właściwie rozpoczyna się spektakl. Przed kamienicą gospodarzy zastrzeleni zostali dwaj Niemcy. Rozbawieni goście muszą spośród siebie wytypować dwóch zakładników. Zaczyna się sprawdzian moralny

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • asia
      01.07.2015 15:56
      Właśnie obejrzałam sztukę, jestem bardzo zadowolona ze spędzonego wieczoru, dla mnie dobra sztuka trzymająca w napięciu i czasami smieszna, mimo bardzo poważnego tematu.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół