• facebook
  • rss
  • Kampania z Karolem Wojtyłą

    Mariusz Majewski

    dodane 19.03.2015 19:50

    Św. Jan Paweł II w garniturze i pod krawatem, ale z piuską na głowie, na billboardzie "skrojonym" jak materiał wyborczy. Nie brakuje oburzonych. Mnie się podoba i zastanawiam się: czy gdy papież zakładał narty, to jednocześnie zdejmował sacrum?

    „Jan Paweł II dla Polaków formalnie jest autorytetem, faktycznie niestety nie”. Te słowa abp. Marka Jędraszewskiego dla jednej z niemieckich gazet tłumaczą w zasadzie, dlaczego nie mam nic przeciwko rzeczonym billboardom, na których oprócz opisanego wizerunku są jeszcze hasła: „Twój kandydat w codziennych wyborach” i „Zawsze razem, nigdy przeciw sobie”. Przed 10. rocznicą śmierci polskiego papieża to może trudne do przyjęcia stwierdzenie, ale czy nieprawdziwe?

    Prowokacyjna kampania przygotowana przez Centrum Myśli Jana Pawła II uderza centralnie w ten problem. Pokazuje, że mogę być dumny z naszego św. Jana Pawła II Wielkiego. Mogę zasypywać go modlitwami słanymi do Domu Ojca. Ale kiepski to kult, jeśli wiary nie przekuwam w codzienność. W ogólnym skrócie, do tego sprowadza się billboardowy przekaz.

    Zarówno warszawska instytucja, jak i inne podobne centra powstały, żeby popularyzować nauczanie polskiego papieża. I robią to, wykorzystując różne środki: seminaria, wykłady, festiwale, spoty, cyfrowe gromadzenie i propagowanie myśli papieskiej, etc. Moim zdaniem, w tej swojej misji, biorąc pod uwagę przywołane na początku słowa abp. Jędraszewskiego, muszą sięgać po przemyślane prowokacje. A „wyborczego” Jana Pawła za taką uważam.

    Ks. prałat Jan Kabziński, prezes Centrum Jana Pawła II w Krakowie, nie zgadza się z estetyką warszawskiej akcji. Zwraca też uwagę, że po wyniesieniu papieża na ołtarze, Kościół wspomina go 22 października i data 2 kwietnia, chociaż jest datą historyczną śmierci, nie powinna być wykorzystywana do przypominania o jego odejściu. Nie jestem ekspertem od prawa kanonicznego, nie znam się na wszystkich kościelnych obyczajach, więc poważnie zastanawiam się i pytam: dlaczego nie?

    W oświadczeniu podpisanym przez ks. prałata Kabzińskiego czytam jeszcze, że „wierni spoglądający na oficjalny obraz z beatyfikacji i kanonizacji świętego, przypominają sobie Jego nauczanie i wielkie dziedzictwo, które pozostawił. Natomiast wizerunek papieża, który jest promowany w kampanii Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie, delikatnie mówiąc, został pozbawiony sacrum”.

    Nie wątpię, że są wierni (znam takich), którzy spoglądając na oficjalny wizerunek z beatyfikacji i kanonizacji, przypominają sobie nauczanie. Ale są też tacy wierni (może nieco mniej wierni) którzy szybciej dostrzegą św. Jana Pawła II na „wyborczym” billboardzie, odwołującego się do ich codzienności w drodze do pracy, szkoły albo do sklepu niż na oficjalnym świętym obrazku. Myślę, że potrzeba i jednego, i drugiego. Obie strony medalu są potrzebne.

    Nie wydaje mi się, że ubranie papieża w garnitur, nie ot tak sobie, ale w konkretnym celu, z pełną świadomością jego społecznego nauczania, jest odarciem go z sacrum. Przypomina mi się św. Jan Paweł II w górach i wywiad, który kilkanaście miesięcy temu robiłem z włoskim instruktorem narciarskim Lino Zanim, przewodnikiem i towarzyszem wielu papieskich wędrówek. Gdybym wiedział, jaki będziemy mieli tutaj spór, to zapytałbym go od razu, czy widział, jak papież zakładając narty, jednocześnie zdejmuje sacrum.

    Czytaj także:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • MP246
      21.03.2015 17:12
      Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę, że hasło jakoby to św. Jan Paweł II był moim "kandydatem w codziennych wyborach" ma mało wspólnego z katolicyzmem czy chrześcijaństwem w ogóle i zahacza o idolatrię - moim kandydatem w codziennych wyborach jest Chrystus, Bóg, Jego Prawo, a nie św. Jan Paweł II.

      Słusznie też krytykowana jest przez wielu forma tego plakatu, obawiam się jednak, że sam Jan Paweł II gdyby żył, to nie miałby nic przeciwko niej. Podobnie JŚw. Franciszek, gdyby się dowiedział o tym plakacie, też zapewne nie skrytykowałby go jakoś szczególnie. Bo ci Papieże zatracili poczucie kim są. Zatracili świadomość powagi swojego urzędu, zatracili poczucie stosowności, odpowiedniej Formy zachowania i Powagi Protokołu. Oni są już poza protokołem, jak był Jan Paweł II (jest nawet książka o takim tytule). Skoro Papież może mieć liczne "kwiatki", siedzieć na oknie i, jak to przypomniał redaktor, jeździć na nartach, publicznie się do tego przyznając, to niby dlaczego nie może się pokazać w takim stroju? To jest tylko logiczne następstwo tego sposobu myślenia, gdzie Papież ma być "blisko ludzi". Po wybrykach JŚw. Franciszka już mało co powinno nas dziwić, jeśli idzie o poszanowanie Majestatu Papieża. Bo ten plakat przy co niektórych zachowaniach JŚw. Franciszka to małe piwo. Ba, przy niektórych zachowaniach św. Jana Pawła II to małe piwo. Bo to właśnie "nasz" Jan Paweł II zaczął lekceważenie Powagi swojego Urzędu na wielką skalę, rozpoczął "zbliżenie" między Papieżem a wiernymi. Tak, jest święty, ale to nie znaczy, że nie popełniał błędów. A jego niektóre zachowania "poza Protokołem", ba, jego stałe lekceważenie Protokołu, było wielkim błędem, który teraz kontynuuje JŚw. Franciszek, powiększając go jeszcze. I to jest problem. Nie to, że jedno czy drugie Centrum, choćby i uchodzące za katolickie, zrobi sobie taki a nie inny plakat, lekceważący Majestat i Powagę Urzędu Papieża. Problem jest w tym, że sami Papieże lekceważą tą Powagę i ten Majestat. A stąd rozprzestrzenia się to prawie na cały Kościół, bo ryba psuje się od głowy. Na szczęście Kościół się nie zepsuje, bo jego Głową prawdziwą jest Chrystus. Ale Papież może wiele naszkodzić przez swoje nieodpowiednie zachowanie, również przez takie, jakie obserwowaliśmy u św. Jana Pawła II, a teraz obserwujemy u JŚw. Franciszka.

      Zapraszam:
      http://milkblog.cba.pl
    • gut
      22.03.2015 11:23
      Ja całkowicie zgadzam się z panem Autorem! Nie rozumiem tego oburzenia.
    • Ajja
      24.03.2015 11:34
      Kremówek ciąg dalszy. A potem zdziwienie, że ludzie zachwycają się popkulturową postacią i jej różnymi zabawnymi gestami, ale papieskie nauczanie ich nie interesuje.
    • Maria
      24.03.2015 14:42
      Najistotniejsze jest przesłanie a nie ubranie - czy codzienne wybory podejmuję zgodnie z nauczaniem Jana Pawła II? To proste i mądre.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół