• facebook
  • rss
  • Módl się za nami

    Agata Ślusarczyk

    |

    Gość Warszawski 23/2015

    dodane 03.06.2015 00:00

    Szept niósł się nieustannie. Dzień i noc przez 267 dni. Tyle w stolicy trwało nawiedzenie Jasnogórskiej Ikony.

    Podczas Dnia Dziękczynienia 7 czerwca na polach przed Świątynią Opatrzności Bożej podziękujemy za dar nawiedzenia Maryi w kopii cudownego wizerunku, który przez rok peregrynował po parafiach naszej archidiecezji. W sumie ikona odwiedziła 210 parafii, położonych zarówno w sercu stolicy, jak i tych poza miastem. Wszędzie gdzie była, gromadziła tłumy.

    – Wyjątkowo w naszej parafii nawiedzenie trwało dwie doby. Czuwanie rozpoczęliśmy w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Zaskoczyła nas bardzo duża frekwencja. Szacujemy, że w nawiedzeniu wzięła udział połowa z prawie 20 tys. parafian, choć aktywnie w życiu parafii uczestniczy ok. 5 tys. wiernych – cieszy się ks. Jarosław Mrówczyński z parafii Zesłania Ducha Świętego na Piaskach. W cichej modlitwie wierni powierzali Jej swoje troski, składali przyrzeczenia i obietnice. Wiele osób przed jasnogórskim obrazem podejmowało ważne życiowe decyzje. Od początku peregrynacji Matce Bożej towarzyszyli stołeczni biskupi. Jednym ze świadków nawiedzenia był bp Rafał Markowski, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej. – Za każdym razem najbardziej wzruszającym momentem było wniesienie obrazu do świątyni. Na twarzach ludzi widziałem ogromne wzruszenie, niektórzy ukratkiem ocierali łzy, inni spontanicznie klękali. Widać było, jak wiele osób ma z Matką Bożą osobistą więź – mówi biskup. W homiliach wielokrotnie wyjaśniał, że do Matki Bożej przyciągają nas Jej dwa pięknie zharmonizowane oblicza: niezwykłe zjednoczenie z Bogiem i doświadczenie trudów ziemskiego życia. Przed kopią cudownego obrazu z Jasnej Góry klęczały także zgromadzenia zakonne, prezydent Polski czy pracownicy Konferencji Episkopatu Polski, gdzie Mszę św. o MB Częstochowskiej odprawił bp Artur Miziński, sekretarz KEP. W homilii m.in. zwrócił uwagę, że niedotrzymywanie Ślubów Jasnogórskich przekłada się na trudne dzieje naszego narodu i jest dla nas przestrogą. Na koniec wizyty Matki Bożej w siedzibie KEP odnowione zostało przyżenienie. Spowiedzi po latach, pojednania w rodzinach, częstsze przyjmowanie Komunii św. to zdaniem wielu proboszczów widoczne znaki działania łaski, którą wyprasza nam Maryja. Wielu księży ma jednak świadomość, że plon z ziarna, które zostało zasadzone podczas peregrynacji, będzie widoczny dopiero po latach. Po pożegnaniu na polach wilanowskich w samochodzie-kaplicy cudowny obraz zostanie przewieziony do diecezji płockiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół