• facebook
  • rss
  • Jak ratują życie na Mazowszu?

    Tomasz Gołąb

    dodane 10.11.2015 14:55

    Blisko 230 milionów złotych rocznie kosztuje system Państwowego Ratownictwa Medycznego na Mazowszu. Rośnie liczba interwencji: w ubiegłym roku było ich blisko 470 tys.

    Większa liczba zespołów ratownictwa medycznego (w tym lotniczego i wodnego), krótszy czas dojazdu, wzrost liczby szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz utworzone centrum urazowe - tak ratownictwo medyczne na Mazowszu w latach 2006-2015 podsumowuje wojewoda Jacek Kozłowski.

    W 2013 roku uruchomiono System Informacji o Szpitalach (SIoS) – serwis internetowy służącym.in. do wymiany danych o wolnych łóżkach na oddziałach szpitalnych w województwie.

    - Zadaniem państwa jest zapewnienie pomocy każdej osobie, której życie lub zdrowie jest zagrożone. Najważniejsze w systemie ratownictwa medycznego to szybka pomoc dla potrzebujących oraz dalsze podnoszenie jakości usług ratowniczych. Od 2007 r. stale zwiększaliśmy nakłady na ratownictwo. W tym czasie wzrosły one o 60 procent, czyli o ponad 72 mln zł – podkreśla Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki.

    Obecnie na Mazowszu nie ma ani jednego miejsca, gdzie czas dojazdu do najbliższego ośrodka kardiologii inwazyjnej przekraczałby tzw. złotą godzinę, czas, w którym pacjent powinien zostać wyprowadzony ze wstrząsu lub znaleźć się na stole operacyjnym.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół