• facebook
  • rss
  • Jak oprzeć się laicyzacji?

    aś /KAI

    dodane 15.08.2016 15:24

    - Czy potrafimy - podobnie, jak nasi ojcowie - wołać przez wstawiennictwo Maryi do Boga o nowy "cud nad Wisłą”, o cud zwycięstwa nad grzechem osobistym oraz wrogimi ideologiami, poświęcając się jak żołnierze w 1920 roku? - pytał w 96. rocznicę bitwy bp Artur Miziński.

    W ramach obchodów 96. rocznicy bitwy warszawskiej 1920 roku sekretarz KEP przewodniczył uroczystej Mszy św. w konkatedrze Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku, świątyni będącej wotum stolicy za "cud nad Wisłą".

    W homilii bp Miziński zaapelował o odnowę życia moralnego i duchowego narodu. Jako wzór chrześcijańskiego powołania i jednocześnie przykład do naśladowania wskazał Najświętszą Maryję Pannę. - Wniebowzięcie Matki Bożej pokazuje nam, że naszym ostatecznym przeznaczeniem jest życie wieczne. Ziemia jest bowiem jedynie fragmentem naszego istnienia, choć koniecznym, by dojść do naszej prawdziwej Ojczyzny w niebie - tłumaczył kaznodzieja.

    Podkreślił, że najpewniejszą drogą do tego celu jest wypełnianie Bożej woli w każdym, nawet najmniejszym uczynku, podobnie, jak to czyniła Maryja. - Stawiając nam Ją jako wzór, Bóg oczekuje od nas takiej samej postawy otwarcia, pokory i gotowości do pełnienia Jego woli - przekonywał duchowny.

    Podkreślił, że Najświętsza Maryja Panna nie tylko poprzedza Kościół, ale również go nieustannie wspiera na drodze do pełni królestwa, kiedy to Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Jako przykład skutecznej opieki Matki Bożej i Jej interwencji bp Miziński wskazał zwycięstwo polskiego oręża w bitwie warszawskiej. - O cud modlili się wszyscy - zaznaczył duchowny, przypominając sytuację z sierpnia 1920 roku, kiedy polscy biskupi prosili Ojca Świętego i episkopaty Europy o modlitwę w intencji zagrożonej ojczyzny, która - jak określili - jest ostatnią barierą dla bolszewizmu. Jeśli ona padnie, wówczas jego skutki rozleją się po świecie falami zniszczenia - ostrzegali wówczas duchowni.

    Sekretarz KEP powiedział, że 15 sierpnia 1920 roku, w święto Wniebowzięcia, Matka Boża, patronka Warszawy, ukazała się na niebie w otoczeniu polskiej husarii i swoim płaszczem otuliła Warszawę. - W konsekwencji armia bolszewicka rozpierzchła się w popłochu i odstąpiła od ataku - zauważył kaznodzieja.

    Podkreślając wagę polskiego zwycięstwa w 1920 roku, abp Miziński zachęcał do refleksji nad współczesnym patriotyzmem i stosunkiem wobec świata wartości chrześcijańskich. - Na ile dziś potrafimy uszanować owoce ofiary żołnierzy tamtych czasów? Czy jesteśmy w stanie oprzeć się propagandzie wrogiej wierze i wartościom chrześcijańskim? - zachęcał do refleksji duchowny.

    Zwrócił uwagę, że tak, jak 96 lat temu Polsce zagrażał wróg zewnętrzny w postaci wojsk bolszewickich, tak dziś zagrażają nam inne totalitaryzmy, ukazywane jako coś atrakcyjnego. Przywołując słowa papieża Franciszka, podkreślił, że jednym z największych dziś niebezpieczeństw jest bałwochwalstwo pieniądza, które całkowicie degraduje ludzką osobę, czyniąc z niej wręcz niewolnika.

    - Czy potrafimy - podobnie, jak nasi ojcowie - wołać przez wstawiennictwo Maryi do Boga o nowy "cud nad Wisłą", o cud zwycięstwa nad grzechem osobistym oraz wrogimi ideologiami, poświęcając się jak żołnierze w 1920 roku? - pytał bp Miziński. Ubolewał, że wielokrotnie Polacy rozmiękczają wymogi prawa naturalnego i prawa Bożego, rezygnując ze szlachetnych ideałów.

    Podkreślił, że Polska może oprzeć się laicyzacji pod warunkiem, że wróci do swoich korzeni i chrześcijańskiej tożsamości. - Warto o tym mówić w tym szczególnym Roku Jubileuszu 1050. rocznicy chrztu, kiedy chcemy na nowo odkrywać wartość tego sakramentu i jego znaczenia dla naszego współczesnego życia - powiedział hierarcha.

    Przypomniał, że u podstaw istnienia polskiego narodu leży krzyż Jezusa Chrystusa i relacja z Jego Matką, z których wyrastają ewangeliczne wartości. - Zróbmy wszystko, by nie odnosiły się one jedynie do naszej przeszłości, ale wciąż były treścią naszego życia i świadectwem dawanym światu - zaapelował duchowny.

    Na zakończenie sekretarz KEP zachęcał do umiejętnego wykorzystania owoców ŚDM w Krakowie. - Trzeba, jak mówił papież Franciszek, budować żywą wspólnotę życia młodych z dziadkami, którzy są pamięcią narodu. - Jeśli będziemy pamiętać o naszych korzeniach i będziemy dumni z naszej historii oraz zawierzymy Chrystusowi przyszłość naszej ojczyzny i nas samych, wówczas będzie On wspomagał nas, a owocem naszych czynów będzie ostateczne zwycięstwo, czyli szczęście wieczne - przekonywał bp Miziński.

    Liturgię zwieńczyło uroczyste umieszczenie relikwii Krzyża Świętego w bocznym ołtarzu konkatedry. W uroczystościach wzięli także udział ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser oraz członkowie Kapituły Konkatedralnej. 15 sierpnia centralne uroczystości bitwy warszawskiej odbywają się w Radzyminie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      15.08.2016 15:35
      większość wiernych stanowią świeccy
      istnieje też pojęcie "ksiądz świecki" http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php?topic=5655.0
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół