• facebook
  • rss
  • Prześladowani w wojsku, zostali oficerami

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 12.11.2016 21:02

    W kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wręczył nominacje na pierwszy stopień oficerski podporucznika księżom - alumnom, którzy odbyli służbę wojskową w kleryckich jednostkach Ludowego Wojska Polskiego.

    Powoływanie kleryków seminariów duchownych do odbywania zasadniczej służby wojskowej było w PRL jedną z metod represji, stosowanych wobec Kościoła. W ten sposób chciano próbowano również odciągnąć jak największą liczbę alumnów od kapłaństwa. W roku 1966, na początku drugiego roku studiów, do odbycia służby wojskowej w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach został powołany także bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

    "Gdy w sali żołnierskiej modliliśmy się głośno, nieraz zdarzało się, że podoficerowie przeszkadzali nam [...]. Za to duchowe przeżycie przydzielali karę porządkową, sprzątanie rejonów albo czyszczenie ubikacji, zmywanie korytarza, czyszczenie kurzu z parapetów lub innych miejsc. Bywało, że dyżurny dowódca drużyny, wieczorem przychodził na kontrolę do sali żołnierskiej i za prowadzenie modlitwy zrzucał z taboretu na podłogę mundur kleryka złożony w kostkę. Kleryk musiał w jego obecności mundur ponownie złożyć w kostkę, ale nie zawsze to kaprala zadowalało. Czynność składania munduru mógł powtarzać nawet kilka razy, aż do czasu, gdy ułożenie przypadło do gustu kapralowi. W tej karze głównie chodziło o upokorzenie kleryka. W wolnych chwilach moi koledzy z plutonu czytali na głos albo cicho Pismo Święte, gdy tylko udało im się je ukradkiem przechować" - wspominał po latach służbę kleryków w Ludowym Wojsku Polskim w Bartoszycach ks. kan. Aleksander Burdzy.

    Decyzją zwierzchnika Sił Zbrojnych RP, prezydenta Andrzeja Dudy, 132 księży służących w kleryckich jednostkach Ludowego Wojska Polskiego zostało mianowanych na stopień podporucznika.

    Uroczystość w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie rozpoczęła Msza święta koncelebrowana przez biskupa polowego Wojska Polskiego, Józefa Guzdka. Po zakończeniu eucharystii odczytano postanowienie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy o mianowaniu księży-alumnów na pierwszy stopień oficerski.

    - Nie ma słów wdzięczności, nie ma zewnętrznych wyrazów szacunku za to, co zrobiliście. Te patenty, mówiłem to każdemu z Was, są jedynie skromnym symbolem, którym Ojczyzna znaczy Waszą wielką służbę. Dzięki niej Polska jest katolicka. Dzięki niej to hasło Bóg, Honor i Ojczyzna wciąż dla żołnierza polskiego mają głęboki sens, a nie tylko odświętny pozór, nie są błyskotką, nie są czymś co raz się chowa a raz przywraca. Znaczą najgłębszy szlak każdego człowieka, a wiecie to być może lepiej niż wielu innych jak naprawdę trudna i niebezpieczna jest to służba, jak wymaga wiele wysiłku, pracy i tej najgłębszej duchowej odwagi - powiedział po wręczeniu patentów oficerskich minister obrony.

    - Każdy żołnierz jest wystawiony na olbrzymią pokusę strachu, ucieczki fizycznej lub wewnętrznej, znalezienia innego rozwiązania byle tylko nie sprostać wyzwaniom. To naprawdę jest najcięższa ze służb, jakie Ojczyzna stawia przed swoimi członkami, a wy kształtowaliście armię wtedy, kiedy było najtrudniej całym swoim życiem. Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że te patenty porucznikowskie, które dzisiaj miałem zaszczyt wręczyć, tak miałem zaszczyt wręczyć, są równe patentom generalskim, bo jesteście w duszy w sercu i w zasłudze dla Polski, generałami armii Rzeczpospolitej - mówił Antoni Macierewicz.

    Po wręczeniu patentów minister obrony narodowej z delegacją kapłanów, złożył kwiaty przed grobem błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.  

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • MarianNowak
      13.11.2016 11:05
      Prawda jest zupełnie inna, niz opisana wyżej, gdyż w wojsku z czasów PRL w ogóle w regulaminach nie było miejsca na żadna modlitwę prywatną ani służbową. zatem ten problem dotyczył wszystkich żołnierzy a nie tylko krelików jak wynika z tego artykułu. Znam ten problem z autopsji. Tylko młodzi dziennikarze nie mają o tym zielonego pojęcia i piszą totalne bzdury. Apropo szykanowania żołnierzy, to tego rodzaju upokorzeń doświadczali wszyscy żołnierze. Obecnie jest podobna czyli niewiele lepsza sytuacja w wojsku, gdzie zawsze rządzi tzw. podkultura, jak w kazdym zbiorowisku bardzo różnych ludzi.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół