• facebook
  • rss
  • Zagubieni w rytmie

    Hanna Karolak

    dodane 14.01.2017 17:48

    Czy taniec może dać zapomnienie? Odpowiedź nie jest taka oczywista.

    Każda z bohaterek „Lekcji Stepowania” jaką oglądamy na scenie OCH –Teatru robi dobrą minę do złej gry. Z lepszym lub gorszym skutkiem . Ten kamuflaż wciąga nas bardziej niż perfekcja stepowania lub jej brak. Zagłębiamy się w zrazu niechętnie ujawniane dramaty, bolesne doświadczenia, poczucie samotności. W tej zbiorowości kobiety czują się lepiej niż pozbawione oparcia wśród rzekomo bliskich sobie ludzi, którzy już dawno nie dają poczucia bliskości.

    Krystyna Janda zaangażowała do swego spektaklu aktorki, które znamy z najróżniejszych ról: Joannę Moro, która jeszcze niedawno nas wzruszała jako Anna German czy bawiła jako „Blondynka”, Izabelę Dąbrowską kreującą na wielu scenach role komediowe, tu borykającą się z chorobą. Elżbietę Romanowską pełną rubasznego humoru, tu kryjącą prawdziwe problemy życia codziennego. Katarzynę Żak, sprzedającą ciuszki by wypełnić pustkę życia, Marię Winiarską, Zofię Zborowską i tak dalej i tak dalej. Każdej z nich Janda nadała indywidualne rysy, przełamując emploi do którego nas przyzwyczaiły.

    To duża sztuka, ale właśnie w tej zbiorowości kobiety uprawiające rodzaj terapii czują się sobą. Napisana w 1984 roku sztuka Richarda Harrisa „Lekcja stepowania” wystawiana jest z powodzeniem na całym świecie. Publiczność lubi się bowiem zagłębiać w drugie dno, odczytywać z półsłów prawdziwe dramaty. Przedstawienie obsypane nagrodami doczekało się adaptacji filmowej z Lizą Minelli i Julią Walters w obsadzie. W tych borykających się z codziennością, pełnych wątpliwości, co jest we mnie nie tak, że nic mi się nie udaje , rytm jaki podczas lekcji stepowania narzuca prowadząca zajęcia, świetna Anna Iberszer, na moment zagłusza wewnętrzne dramaty. Za chwilę jednak objawiają się ze wzmożoną siłą. To co przeżywają skrzywdzone dziewczęta, pozbawione ciepła mężatki, odrzucone matki uciekające od dramatów rodzinnych przywołuje problemy w większym czy mniejszym stopniu, każdej z nas. To niebanalny wieczór atrakcyjny w oprawie i odkrywający drugie dno życia.

    Świetna rola Krystyny Tkacz, rodzynek w tej palecie, zagadkowy uczestnik zajęć, Kamil Maćkowiak intrygują i każą szukać dróg, które ich na te scenę zaprowadziły. Jak zawsze starannie dobrany zespół realizatorów czyni spektakl w pełni profesjonalny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół