• facebook
  • rss
  • Arcybiskupi rekonesans

    Joanna Jureczko-Wilk

    |

    Gość Warszawski 10/2017

    dodane 09.03.2017 00:00

    – Moja misja ma charakter wyłącznie duszpasterski – powiedział ordynariusz warszawsko-praski, który jako papieski wysłannik pojedzie do miejsca rzekomych objawień maryjnych.

    Do tej pory Stolica Apostolska nie wypowiedziała się jednoznacznie co do zgodności z nauczaniem Kościoła objawień, które ma otrzymywać sześcioro „widzących” od 1981 r. aż do dzisiaj (w sumie miało ich być prawie 47 tys.). Jednak badanie ich autentyczności nie będzie zadaniem abp. Hosera.

    Polski hierarcha przyjrzy się, jak zorganizowana jest opieka duchowa nad rzeszą 2–2,5 mln pielgrzymów przybywających co roku do Medjugorja. Na miejscu stwierdzi, jakie są potrzeby duszpasterskie wiernych i co jeszcze należałoby w tej kwestii zrobić. – Medjugorje jest miejscem, gdzie ludzie niewątpliwie doznają pożytku duchowego i powinno być otoczone opieką duszpasterską – mówił arcybiskup 2 marca na spotkaniu z dziennikarzami w Akademiku Praskim. Do Bośni i Hercegowiny wysłannik papieża wyjedzie pod koniec marca. Zamierza spotkać się z nuncjuszem apostolskim abp. Luigim Pezzuto, z metropolitą Sarajewa kard. Vinko Puljiciem, z bp. Ratko Pericem, a także z innymi miejscowymi biskupami. W samym Medjugorju będzie rozmawiał z opiekującymi się tym miejscem franciszkanami oraz z wiernymi, którzy przybywają tam z całego świata. Pytany o to, czy spotka się też z „widzącymi”, biskup powiedział, że w zakresie, który obejmuje obszar jego badania, nie ma takiej potrzeby. W rozmowie z GN abp Hoser zaznaczył, że postrzega Medjugorje jako miejsce bardziej chrystologiczne niż maryjne, które ma potencjał ewangelizacyjny. – W sanktuarium jest prowadzona nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, regularnie odbywa się spowiedź, odprawiana jest Droga Krzyżowa, czyli rozwija się praktyki, które w wielu parafiach w krajach Europy Zachodniej zostały zaniedbane czy też zanikają. W tym sensie to miejsce może być jakimś impulsem dla wiernych do odnowy wiary. Jednak niewątpliwie, przy takim napływie pielgrzymów, potrzeby duszpasterskie są większe niż możliwości. Na przykład wiem już, że chociaż w Medjugorju jest 50 konfesjonałów, brakuje spowiedników, zwłaszcza takich, którzy spowiadaliby w wielu językach – mówił abp Hoser. Jego zadaniem będzie „wysłuchanie wszystkich opinii, zebranie ich i wyciągnięcie jakichś wniosków”. Misja papieskiego wysłannika potrwa kilka tygodni, a raport z niej ma powstać do czerwca br.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół