• facebook
  • rss
  • Nawet lisy mają nory. Oni - nie

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 04.10.2017 23:41

    - Najbardziej boli tych ludzi, gdy traktujemy ich jako zagrożenie, wrogów niebezpiecznych dla cywilizacji europejskiej. A to nie jest prawda - mówił kard. Kazimierz Nycz podczas modlitwy w intencji uchodźców.

    Za Veronnique z Konga z małym, 6-letnim Samuelem, Boubacar z Gwinei, Momo z Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy zginęli niedaleko wybrzeża marokańskiego, za Talaata i Hardiego, Irakijczyków, którzy umarli z zimna po 48-godzinnej wędrówce wzdłuż granicy turecko-bułgarskiej i za tysiące innych uchodźców, którzy zginęli szukając drogi do lepszego świata modlili się warszawiacy w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Wśród uczestników modlitwy byli także podopieczni warszawskiej Wspólnoty ruchu Sant'Egidio założonego przez Andreę Ricardiego w 1968 r. w Rzymie dla modlitwy i pomocy ubogim. W Warszawie wspólnota funkcjonuje od 2008 r. i liczy ok. 80 osób.

    - Chcemy pamiętać o tych, którzy umarli z nadziei, pochłonięci w wodach Morza Śródziemnego. Bóg zna ich imiona. Będziemy starali się ich zapamiętać. Wojna w Syrii trwa już pięć lat. Wierzymy w to, co wydaje się dziś niemożliwe, w moc pokoju. Potrzeba ciszy, by usłyszeć głos uchodźców, który dociera z daleka. A gdy patrzymy z daleka, rodzi się lęk. Aby widzieć dobrze, potrzebujemy bliskości, którą daje miłosierdzie - mówiła Magdalena Wolnik ze Wspólnoty Sant’Egido, prosząc o rozpoczęcie modlitwy od minuty ciszy.

    W całej Polsce trwa tydzień modlitw za uchodźców „Umrzeć z nadziei”. W ekumenicznej modlitwie w archikatedrze warszawskiej wzięli udział także duchowni innych Kościołów chrześcijańskich, m.in. dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej, ks. Grzegorz Giemza, ks. Piotr Kosiński z Kościoła prawosławnego, ks. Henryk Dąbrowski z Kościoła polskokatolickiego, o. Piotr Kuszka z Kościoła greckokatolickiego, ks. Piotr Gaś z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Modlitwie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz.

    Pamiętamy o wszystkich 35 362 osobach, które zginęły, próbując dotrzeć do Europy, z których bardzo wiele jest nieznanych z imienia dla ludzi, ale nie dla Pana.   Pamiętamy o wszystkich 35 362 osobach, które zginęły, próbując dotrzeć do Europy, z których bardzo wiele jest nieznanych z imienia dla ludzi, ale nie dla Pana. Tomasz Gołąb /Foto Gość - To zachęta by nasze serca próbowali zmiękczać i otwierać się na tych, którzy prawdziwie są uchodźcami. Ich problemy obchodzą nas jako chrześcijan i jako tych, którzy chcą żyć Ewangelią. Mija czwarta rocznica tragedii u wybrzeży Lampedusy, w wyniku której zginęło 359 osób. Papież zwrócił wówczas uwagę świata na to, że na oczach cywilizowanego świata giną niewinni ludzie. To dramatyczne wołanie papieża sprzed 4 lat pozostaje dla nas wielkim zadaniem wobec tych, którzy stracili ojczyznę, domy i rodziny, ale także wobec tych, którzy życie stracili w drodze do bezpieczniejszego życia, w wodach Morza Śródziemnego - podkreślił metropolita warszawski.

    Kardynał Kazimierz Nycz przywołał refleksje biskupa Krzysztofa Zadarko, przewodniczącego Rady Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, który dwa tygodnie temu odwiedził obozy dla uchodźców na Sycylii.

    - Najbardziej boli tych ludzi, gdy traktujemy ich jako zagrożenie, wrogów niebezpiecznych dla cywilizacji europejskiej. A to przecież nie jest prawda. Nie możemy traktować ich jako nieszczęście, ale jak krewnych, którzy potrzebują pomocy. Nie możemy pozostać obojętni na słowa Chrystusa o uchodźcach, o ludziach potrzebujących pomocy. Módlmy się za tych, którzy zginęli i za tych, którzy szukają swojego miejsca na świecie. Ale także za nas, byśmy potrafili otwierać serca i słuchać nieśmiałego delikatnego głosu, tych którzy potrzebują naszej pomocy - prosił kardynał, przywołując fragment Ewangelii św. Mateusza, w którym Jezus mówi: "Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć".

    Inicjatywa Tygodnia Modlitw za Uchodźców „Umrzeć z nadziei”, w którą zaangażowało się kilkanaście miast i mniejszych miejscowości, posiada rekomendację Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Wezmą w niej udział: przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, kard. Kazimerz Nycz, abp Grzegorz Ryś oraz bp Krzysztof Zadarko.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PTaraski
      05.10.2017 11:05
      Wspólne modlitwy katolików z innowiercami są antyświadectwem. O tym jednoznacznie mówi PŚ w wielu miejscach, w tym św. Jan apostoł miłości [2 J 0,10-11]:

      > Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go, albowiem kto go pozdrawia, staje się współuczestnikiem jego złych czynów.<

      Św. Paweł do Galatów pisze tak [Ga 1,08-9]:

      > Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelie różna od tej, która wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelie rożną od tej, która [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!

      W Katechizmie przedsoborowym napisano wyraźnie:

      > ... należy wystrzegać się tego wszystkiego, co by nas za niewiernych udawać mogło. Tak, iż nie tylko sercem i usty, lecz nawet zewnętrznymi czynami winniśmy wyznawać prawdziwą wiarę, i okazywać się obcymi wszelkim Zborom niewiernych, kacerzy i odszczepieńców.

      Pius XI napisał encyklikę Mortalium Animos na ten temat, żeby przestrzec przed wspólnymi modłami itp. z niewiernymi:

      http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/mortalium_animos_06011928.html

      Lektura bardzo godna polecenia, szczególnie dzisiaj.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół