• facebook
  • rss
  • Szach-mat, czyli jak uwierzyć w siebie

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 51-52/2017

    dodane 21.12.2017 00:00

    Pierwszy raz w życiu pojechali za granicę, pierwszy raz w życiu na spotkanie z Ojcem Świętym. A to wszystko dlatego, że przegrali w szachy.

    Boże, jak mnie ten Franciszek na placu św. Piotra serdecznie wyściskał – wspomina Łukasz. – Mało mnie nie udusił – mówi ogolony na łyso młody chłopak, przypominając sobie serdeczny uśmiech papieża. I jego oczy: – To było spojrzenie szczęśliwego dziecka. Podróż marzeń Pawła, Łukasza i Marcina rozpoczęła się od… przegranej. We wrześniu uczestniczyli w turnieju szachowym dla osób bezdomnych z całej Polski. – Żaden z nas przedtem nie umiał grać. Czuliśmy się jak Jamajczycy na zawodach bobslejowych – śmieje się Marcin. – Zajęliśmy pierwsze miejsce. Od końca. Ale najważniejsze przecież, że wzięliśmy udział – mówią. Wszyscy trzej są uczestnikami programu Caritas Polska wychodzenia z bezdomności i uzależnień dla młodych „Damy radę!”. Nagrodę, pielgrzymkę do Wiecznego Miasta, otrzymali jako zachętę. Może też jako wyróżnienie za postawę. Żaden z nich nie był w życiu za granicą. A tu wycieczka? Samolotem!? Bali się i cieszyli, choć życie bez domu nauczyło ich, że marzenia niekoniecznie się spełniają. Tym razem było inaczej. Dzięki pomocy nuncjusza apostolskiego w Polsce i ks. Marcina Schmidta z Caritas Polska trafili na audiencję generalną w najbliższym otoczeniu papieża.

    Dostępne jest 32% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół