Nowy numer 25/2018 Archiwum

Tajemnica zalanego metra

Eksperci głowią się, co zrobić z zalaną stacją Powiśle. Czy budowa stanie na dobre? Na razie kierowcy stoją... w korkach. Do kiedy? Tego nikt nie wie...

Awarii, która wydarzyła się w nocy z 13 na 14 sierpnia podczas budowy centralnego odcinka II nitki metra, nic nie zapowiadało. Wschodnia i zachodnia część stacji Powiśle były już wybetonowane. Pozostało tylko przekopać się pod jezdniami tunelu Wisłostrady, by je połączyć i pod ziemią utworzyć halę z przyszłymi peronami. Budowę poprzedziły badania gruntu, które nie wykazały cieków wodnych w pobliżu budowy metra. Podziemne jezioro? Woda wdarła się na stację metra niespodziewanie kwadrans po północy. 600 metrów sześciennych w szybkim tempie zalało stację. Udało się ewakuować pracujących 20 m pod ziemią robotników. Maszyny stanęły w wodzie. Drugie uderzenie było silniejsze. Między drugą a trzecią w nocy stację wypełniało już około 6 tys. metrów sześciennych. Szkopuł w tym, że wpływająca pod ciśnieniem woda zabrała ze sobą także i piasek. Nie wiadomo jednak, skąd wymyła podłoże ani skąd się tam wzięła, skoro wcześniej nie wykryli jej geologowie. Sprawę badają ekipy ekspertów ze strony konsorcjum budującego II linię metra. – My też powołaliśmy swoich. Do współpracy zaprosiliśmy także znawców tematu z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, Instytutu Techniki Budowlanej i Politechniki Warszawskiej. W ratuszu powstał ekspercki zespół, który na bieżąco monitoruje sytuację – wyjaśnia wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz. I dodaje: – Nikt nie jest w stanie powiedzieć w sposób odpowiedzialny, jak długo potrwa ta sytuacja.

Bez ekspertyz wszelkie spekulacje na ten temat to wróżenie z fusów i nie ma to sensu. Nie wiadomo również, w jaki sposób usunąć awarię. Objechać tunel Tymczasem, by uniknąć budowlanej katastrofy, na stacji Powiśle wstrzymano prace. Zapadła decyzja, że stacja zostanie zalana aż do poziomu wód gruntowych. – Chodzi o to, żeby wyrównać ciśnienie. Stojąca woda nie ciągnie za sobą gruntu – mówi Jerzy Lejk, prezes Metra Warszawskiego. Na kilka dni zamknięto most Świętokrzyski, z ruchu wyłączono także tunel Wisłostrady. Śródmieście stanęło w korkach. – Wisłostrada to ciąg komunikacyjny, który trudno zastąpić. W godzinach szczytu natężenie ruchu wynosi tu 3,5 tys. samochodów na godzinę. Po wielu analizach zdecydowaliśmy się na objazdy – tłumaczy Janusz Galas, inżynier ruchu m.st. Warszawy. Z piątku na sobotę ruszył pierwszy objazd, na Żoliborz. Do północnej części miasta można dostać się, jadąc pod prąd Wybrzeżem Kościuszkowskim od skrzyżowania Wisłostrady z ul. Ludną. Trasa prowadzi obok Centrum Nauki Kopernik i Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Przed skrzyżowaniem z ul. Karową wraca na Wisłostradę. Z niedzieli na poniedziałek wprowadzony został kolejny objazd dla jadących w przeciwną stronę. W stronę Mokotowa można dostać się ulicami Karową – Browarną – Topiel – Kruczkowskiego do ul. Ludnej. Wszystkie ulice na czas zmiany w organizacji ruchu są jednokierunkowe. Na udostępnionym dla ruchu moście Świętokrzyskim na wszelki wypadek wprowadzono ograniczenia: prędkości do 40 km/h i tonażu – korzystać z niego mogą jedynie pojazdy o masie do 3,5 tony. Ciężarówki będą poruszać się przez most Siekierkowski do Wału Miedzeszyńskiego i dalej do mostu Grota-Roweckiego. Objazdem będą poruszać się także autobusy linii: 185, 166, 118, 105 i 162. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, gdyż nowe trasy będą miały mniejszą niż Wisłostrada przepustowość. – Oceniamy, że w stronę Żoliborza pojedzie 2,5 tys. pojazdów na godzinę. Gorzej będzie w odwrotnym kierunku – tam w ciągu godziny przejedzie tylko 1,5 tys. samochodów –wyjaśnia Janusz Galas. Prace trwają – Awaria nie ma wpływu na zakres i tempo prac na pozostałych odcinkach II linii metra – przekonuje Jerzy Lejk. Tarcza Anna, która ruszyła zza ronda Daszyńskiego na Woli po 1037 m, przekracza właśnie pod ziemią rondo ONZ, a tarcza Maria po 633 m zbliża się do ul. Żelaznej. Łącznie wydrążyły już 1700 m pojedynczego tunelu. W sumie do wykonania mają go 9 km. Trudno jednak powiedzieć, czy we wrześniu uda się uruchomić dwie kolejne tarcze, które miały drążyć tunel pod dnem Wisły. – Rozważane jest rozpoczęcie drążenia tunelu tarczami Wisła I i Wisła II od strony Dworca Wileńskiego – mówi Jerzy Lejk. Problem w tym, że stacja Powiśle jest kluczowa dla całości inwestycji. – Nie przewidujemy innej opcji. Tunel II linii metra będzie przebiegał pod dnem Wisły – ucina wszelkie spekulacje wiceprezydent miasta.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • cloud
    29.08.2012 19:55
    Ciekawe kiedy władza chyłkiem bedzie sie wycofywać z budowy metra. W koncu juz po euro, to po co sie starać? jedna nitka w zupełności wystarczy. Na publi.pl znajdziecie wiele artów o buuuudowie warszawskiego metra.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma