Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie jesteśmy chorzy na ojczyznę

Trzy lata temu Krakowskie Przedmieście skąpane było we łzach. W rocznicę smoleńskiej katastrofy także przyjechały tu tłumy. Po prawdę.

Pierwsze znicze przed Pałacem Prezydenckim pojawiły się około godz. 7. Organizatorzy społecznych obchodów 3. rocznicy smoleńskiej tragedii – środowiska PiS i „Gazety Polskiej” – ułożyli z nich krzyż. Hołd członkom feralnego lotu oddał przy nim prezes PiS Jarosław Kaczyński. Krótką modlitwę za dusze zmarłych odmówił o. Zdzisław Tokarczuk, który zaapelował o upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej budową pomnika przed Pałacem Prezydenckim. Naprzeciwko rozstawione zostały scena i telebimy. Były modlitwy, polityczne przemówienia, filmy z „drugiego obiegu”, a także, niczym w latach PRL-u, opozycyjne piosenki w wykonaniu m.in. Jana Pietrzaka.

Tłum gęstniał z godziny na godzinę. Na Krakowskie Przedmieście ściągnęli nie tylko warszawiacy. Otarli już łzy, teraz chcieli poznać prawdę. Wielu z nich przyniosło biało-czerwone flagi i transparenty. – Swoją obecnością przypominamy, że zależy nam, by dowiedzieć się, co stało się w Smoleńsku. Myślę, że ten nasz upór jest Panu Bogu potrzebny. On musi widzieć, że nam zależy, że potrafimy razem działać i modlić się – tłumaczył Krzysztof Prymak z Białegostoku. Punktem kulminacyjnym były wieczorna Msza św. i Marsz Pamięci, w którym uczestniczyło co najmniej kilkanaście tysięcy osób. – Nie jesteśmy żałobnikami, chodzącymi od katedry pod pałac namiestnika. Nie jesteśmy chorzy na ojczyznę, my tylko chcemy pamiętać i zachować tożsamość – powiedział podczas homilii w archikatedrze warszawskiej biskup łowicki Józef Zawitkowski. Po tych słowach rozległy się gromkie brawa. Wcześniej o wybaczenie i szukanie prawdy w odniesieniu do Chrystusa zmartwychwstałego zaapelował podczas Mszy św. w kościele seminaryjnym ks. dr Krzysztof Siwek. Do późnych godzin wieczornych tysiące flag powiewało przed Pałacem Prezydenckim, gdzie swoje przemówienie ponownie wygłosił prezes PiS. – Gdy patrzę na was, widzę, że obóz patriotyczny jest dziś w stanie obronić Polskę przed kłamstwem, obronić naszą suwerenność, Polskę godną, silną i sprawiedliwą. Dziś jestem pewniejszy niż kiedykolwiek, że zwyciężymy – mówił, wiele razy wzbudzając burze oklasków. Głos zabrały także Marta Kaczyńska i Ewa Kochanowska. Dużo skromniej pod względem liczby uczestników przebiegały państwowe obchody. Uroczystości na Powązkach i w Panteonie Wielkich Polaków przy Świątyni Opatrzności Bożej zgromadziły po kilkaset osób, głównie rodzin ofiar smoleńskich. Pierwsza część oficjalnych obchodów, w godzinę katastrofy smoleńskiej, pod pomnikiem na Powązkach Wojskowych była wyjątkowo krótka, i ograniczyła się właściwie tylko do odczytania nazwisk ofiar katastrofy oraz krótkiej modlitwy trzech duchownych polowych, w tym bp. Józefa Guzdka. Wcześniej, przed godziną 6, na Powązkach kwiaty złożył premier Donald Tusk, po godz. 12 – także Jarosław Kaczyński. W tym czasie w Świątyni Opatrzności Bożej rozpoczęła się druga oficjalna uroczystość rocznicowa. Wiązanki kwiatów przy grobach kapłanów, którzy zginęli w katastrofie, oraz przy nagrobku prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego złożyła wdowa po ostatnim prezydencie na uchodźstwie Karolina Kaczorowska wraz z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim. W czasie Mszy św., odprawionej w intencji wszystkich ofiar z 10 kwietnia 2010 r., kard. Kazimierz Nycz apelował, by katastrofę smoleńską odczytywać w kategoriach krzyża i ofiary miłości. – Decydując się na wypełnienie powołania, czy to małżeńskiego, rodzicielskiego, czy do pracy społecznej, każdy musi przyjąć również związany z tym krzyż. Inaczej będą to praca i powołanie mało owocne – mówił, dodając że wszyscy, którzy zginęli w samolocie, są godni, by nazywać ich wielkimi Polakami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama