Nowy numer 48/2020 Archiwum

Niech nikt nie zapomni

Kilka tysięcy osób, w tym wielu Żydów polskiego pochodzenia, uczestniczyło w uroczystościach pod pomnikiem Bohaterów Getta. – Nie możemy przestać wołać, że życie jest święte – apelował jeden z ostatnich bojowników o wolność zamkniętych w żydowskiej dzielnicy, Symcha Ratajzer-Rotem.

W trakcie uroczystości, podczas której obecne były oficjalne delegacje m.in. z Izraela, Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych, prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył jednego z ostatnich żyjących powstańców z getta Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. – Z tragicznych doświadczeń wojny i zagłady wyniosłem, że nie ma nic droższego niż ludzkie życie, nikt nie ma prawa go odbierać.

Świat nie wyciągnął wniosku z historii XX wieku. Słowa: „nigdy więcej wojny” nadal niewiele znaczą, ale musimy powtarzać, że życie ludzkie jest święte. Może kiedyś ludzkość usłyszy. Po nas niech przyjdą tu nasze dzieci i ich dzieci, i niech powtarzają to do skutku – mówił Ratajzer-Rotem ps. Kazik, wymieniając nazwiska Polaków, którzy pomagali mu w czasie powstania 1943 r. w ewakuacji kanałami grup żydowskich bojowników. Obchody 70. rocznicy powstania w getcie rozpoczęły się od bicia dzwonów kościelnych i odgłosu syren alarmowych. – Warszawa od wieków była domem tysięcy żydowskich rodzin, a za sprawą obłąkańczego planu zagłady stała się największym gettem okupowanej Europy – przypomniała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. – Nie ma takiej drugiej stolicy w Europie, która trzykrotnie podjęła walkę z niemieckim okupantem i złożyła taką daninę krwi – dodał prezydent Bronisław Komorowski. Uroczystość zakończyło składanie wieńców i marsz w kierunku pomnika Umschlagplatz. Chętni mogli zwiedzić też wnętrza oddanego do użytku Muzeum Historii Żydów Polskich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama