Nowy numer 30/2021 Archiwum

To się zdarzyło. Naprawdę

Pokaz w kinie Femina obejrzało kilkudziesięciu dziennikarzy. Po projekcji "Powstania Warszawskiego" zapadła długa cisza.

Film osnuty jest wokół opowieści kamerzystów, którzy prowadzą widza po warszawskich ulicach, pokazując codzienność 63 dni późnego lata 1944 r. Rozpoczyna się od huku sztukasów bombardujących m.in. budynek Prudentialu, najwyższego wieżowca ówczesnej Warszawy. Widać powstańców ewakuujących starszą panią na krześle, scenę pogrzebu małego powstańca Wojtka, pracę szpitala polowego, modlitwę bp. Stanisława Adamskiego (na filmie pokolorowano jego piuskę na kardynalską purpurę, choć Zofia Kossak-Szczucka wspominała, że śląski biskup nosił fioletową), moment ślubu Bolesława Biegi, "Pałąka" z sanitariuszką Alicją Treutler ps. Jarmuż w kaplicy przy Moniuszki 11, odbicie PAST-y i inscenizacje przemieszczania się powstańców we wnętrzu kościoła Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Niektóre sceny powinni oglądać widzowie powyżej 12 lat.

Ale powstanie nie tylko widać! To, co w powstańczych kronikach było do tej pory nieme, teraz odzyskało głos. Słychać, o czym rozmawiało się 70 lat temu, gdy nad głową warszawiaków przelatywały kolejne bombowce. Słychać komendy powstańcze i strzały nad głowami. Słychać też śmiech ludzi, którzy wierzyli, że wkrótce będą żyli w wolnym mieście.

Film "Powstanie Warszawskie" - zwiastun | "Warsaw Rising" film - trailer
Muzeum Powstania Warszawskiego

Fabuła jest prosta: dwóch braci próbuje nakręcić dokument dla następnych pokoleń. Zakochany w Joannie Karol pisze do matki, by się nie martwiła o niego ani o młodszego brata, 18-letniego Witka. Im bliżej końca powstania, tym jednak w ich głosach coraz mniej pewności co do dalszych losów. Czy miłość Karola znajdzie swoje spełnienie? Czy matka doczeka się powrotu swoich synów? Czy oni zobaczą ją wśród żywych, czy raczej w kłębowisku martwych ciał na jednej z ulic? Ostatnie sceny wzruszają do łez. Po nich zapada długa cisza. Napisy końcowe upewniają, że "wszystkie zdjęcia użyte w filmie są prawdziwe". W dodatku 130 osób już udało się rozpoznać z imienia i nazwiska.

Czytaj także:

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama