Nowy numer 25/2018 Archiwum

Ruszył proces ws. Marszu Niepodległości z 2013 r.

Przed warszawskim sądem rozpoczął się w środę proces organizatora ubiegłorocznego Marszu Niepodległości Witolda Tumanowicza. Został on obwiniony m.in. o świadome nierozwiązanie demonstracji mimo trwających burd. Tumanowicz nie przyznaje się do winy.

Sprawa dotyczy demonstracji z 11 listopada 2013 r. Doszło wtedy m.in. do starć przed skłotami na ul. ks. Skorupki i ul. Wilczej oraz przy skrzyżowaniu Goworka i Puławskiej, gdzie obrzucono kamieniami policjantów. Spłonęły też budka wartownicza przy ambasadzie Rosji i instalacja "Tęcza" na pl. Zbawiciela. Policja zatrzymała ponad 70 osób.

Stołeczny ratusz na żądanie policji rozwiązał zgromadzenie, ale mimo to marsz był kontynuowany. Kilka dni później policja przesłała do sądu wniosek o ukaranie Tumanowicza, który jest prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i kandydatem Ruchu Narodowego do PE na Mazowszu, a 11 listopada 2013 r. był formalnie przewodniczącym zgromadzenia.

Tumanowicz został obwiniony o to, że umyślnie nie zażądał opuszczenia zgromadzenia przez osoby zakłócające porządek ani nie zwrócił się w tej sprawie o pomoc policji. Zdaniem policji także umyślnie nie rozwiązał zgromadzenia, mimo że w jego trakcie dochodziło do łamania prawa (prawo nakłada na organizatora taki obowiązek). Tumanowicz został też obwiniony o przewodniczenie zgromadzeniu mimo jego rozwiązania.

Te czyny to wykroczenia. Grozi za nie grzywna, kara ograniczenia wolności lub do 14 dni aresztu.

W środę przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia Tumanowicz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W obszernych wyjaśnieniach zaznaczył, że nie działał umyślnie. "W żadnym momencie marszu nie widziałem powodu do rozwiązania zgromadzenia" - powiedział. Podkreślił, że taka decyzja mogłaby spowodować zamieszki.

Tumanowicz mówił m.in., że odpowiadał tylko za to, co działo się w kolumnie marszu, a nie poza jego trasą - np. na ul. Skorupki i pl. Zbawiciela. Zwracał jednocześnie uwagę, że osobiście interweniował przy ul. Skorupki i nie jest w stanie powiedzieć, czy osoby, które uczestniczyły tam w burdach, odłączyły się od demonstracji.

Organizator marszu podkreślał, że złożona z kilkuset wolontariuszy straż marszu miała chronić uczestników i zwracać uwagę na przestrzeganie prawa, szczególnie zakazu używania środków pirotechnicznych na demonstracji. O nieużywanie petard i rac organizatorzy apelowali też przez nagłośnienie.

Tumanowicz zaznaczył, że od momentu, gdy dostał informację z ratusza o rozwiązaniu marszu, starał się działać tak, by ludzie bezpiecznie się rozeszli, m.in. na inne zgromadzenie zorganizowane przez narodowców na Agrykoli. Stąd - argumentował Tumanowicz - nie można mówić o nielegalnym zgromadzeniu, bo po prostu ludzie dużą grupą przemieszczali się z rozwiązanego Marszu Niepodległości na Agrykolę - jedyną możliwą drogą, czyli tą samą trasą, którą miał iść marsz.

Kolejne rozprawy, na których będą przesłuchiwani świadkowie, sąd wyznaczył na połowę czerwca.

Wcześniej, 22 maja, przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie ma odbyć się rozprawa ws. rozwiązania marszu. Po tym, jak wojewoda mazowiecki podtrzymał decyzję władz stolicy o rozwiązaniu zgromadzenia, skargę do sądu złożyli narodowcy. Domagają się uchylenia decyzji.

W środę na wniosek obrońcy Tumanowicza mec. Marcina Wawrzyniaka stołeczny sąd rejonowy zwrócił się do WSA o przesłanie akt toczącej się tam sprawy.

 

« 1 »

Zobacz także

  • Zibi89
    30.04.2014 18:55
    A ja słyszałem, że budki podpalili prowokatorzy policyjni. Squaty to samo.
    2 kwestia: dla rozwiązania Marszu w dniu 11.11.2013
    1 kwestia: dla definitywnej delegalizacji Marszu, który zagraża kłamstwu okrągłostołowemu i ... konfidentom.
    W każdym razie powodzenia dla p. Witka.
    doceń 1
  • Ams
    30.04.2014 21:04
    No tak, trzeba się dobrać do organizatorów Marszu. A na każdego znajdzie się paragraf, zgodnie z powtarzanym za komunizmu przysłowiem. Rok temu zwolniono z pracy człowieka, który uratował zdrowie i może i życie wielu demonstrantom. Dla przypomnienia, policja zablokowała około 100 000 uczestników i kazała im się rozejść - idiotyzm i to niebezpieczny. Ten człowiek zamiast ogłosić rozwiązanie Marszu, wyperswadował policji, że jej pomysł jest absurdalny i niebezpieczny. Takich spraw jest bardzo wiele, jak choćby ciąganie po sądach od prawie dziesięciu lat posła Szymańskiego za odsunięcie głazu, którym pewien "artysta" przygniótł figurę JP2. Można by tak długo, choćby przypomnijmy wczorajszą decyzję w sprawie ukarania Radia Maryja.

    Ale jak trzeba, to jaki by paragraf nie był, swoich nie obejmuje. Przez lata Amber Gold nie był kontrolowany, nie rozliczano się z urzędem skarbowym, prokuratura, wiedząc o patologiach nie interweniowała itp. Albo przypadek strzelania do robotników w Gdańsku. Sędzina orzekła, że komunistyczny aparatczyk nie jest winny zabójstwa, tylko pobicia za pomocą strzelania z karabinu. Albo ostatnio pewna pani prokurator z Warszaw orzekła, że określenie "polski obóz koncentracyjny" w odniesieniu do Ravensbruck to nie obraza polski bo odnosi się do ... do polskiego terytorium. Albo sprawa łapówkarki Sawickiej, którą zwolniono mimo dowodów korupcji. Albo nielegalne finansowanie partii Tuska przez Niemców. Mówił o tym św. pamięci A. Lepper. Albo ....

    To wszystko woła o pomstę do nieba i do ludzi.

    doceń 1
  • Zibi89
    01.05.2014 14:28
    Kim jest ten, który wspiera swoją działalnością aktywność ideologiczną okupantów i wrogów Polski destabilizując państwo przy pomocy byłego aparatu partyjnego, lobby i własnego egoizmu?!

    Pedryle to w prostej linii agenci sowieccy. Administracja państwowa po 1989 roku żyje w zliberalizowanym komunizmie.
    Cała Europa ma problem z wewnętrznym zniszczeniem.
    Żywe trupy, „trumny poaborcyjne” itd. to tylko kilka przykładów życia w kłamstwie.
    Propaganda liberalno-pornograficzna to czysty marksizm. My jako Polacy nie mamy wrogów zewnętrznych. My nie umiemy się opierać wewnętrznemu zniewoleniu i napływającym do nas nurtom pseudonaukowym.
    Wszystko bierze się stąd, że od setek lat Polska ma problemy wewnętrzne. Spory, kłótnie i przywileje szlacheckie uniemożliwiły oddanie korony Rzeczypospolitej Obojga Narodów w ręce monarchy absolutnego i wyrzeczenie się samych siebie dla dobra całego narodu, który przy pomocy veta i rozpasania szlachty był depolonizowany.
    „W każdym normalnym kraju król jest królem, jest skarb i jest wojsko. A tu sejm decyduje o każdym groszu, a szlachta wybiera się na wojnę jak sójka za morze!”
    Żyjecie w bałwochwalstwie np. idei jagiellońskiej i ideologii liberalnej, komunistycznej czy jakiejkolwiek innej.
    Wiara w Chrystusa wymaga odrzucenia bałwochwalczego kultu i wyznawania jakiejkolwiek idei poza wiarą w Boga Trójjedynego.
    Albo jesteście katolikami albo wierzycie w swoje lub cudze idee.
    Ja chcę wierzyć w Chrystusa i dlatego to Wam mówię.

    Tęcza musi zniknąć nie tylko dlatego, że jest symbolem pedalstwa i sodomitów, ale przede wszystkim dlatego, że jest symbolem zniewolenia ideologicznego.
    Katyń i Auschwitz - jednacy wrogowie.

    Czy Rosja jest racjonalnym aktorem?
    Wg mnie tak. Tę samą retorykę stosuje od setek lat.
    Uderzając w ich strefę wpływów wzniecacie konflikty, których nie jesteście zdolni wygrać.
    Albo robicie to celowo, bo znacie finał i rozpad integralności Ukrainy albo jesteście dziećmi.
    Ameryka wiecznie nie będzie odpowiadała za wasz nierozsądek i nieroztropność.
    Zacznijcie być dorosłymi ludźmi, a jeżeli nie jesteście do tego zdolni, to oddajcie władzę w ręce kogoś kto „nie myśli wyłącznie o sobie”.
    Bez Polski katolickiej nie będzie zjednoczonej Europy. Te korzenie, które zaszczepili na naszym kontynencie apostołowie wiary chrześcijańskiej prędzej czy później muszą zająć należne im miejsce. Poszczególne dusze i narody w najbardziej nieoczekiwanym momencie upomną się o chwałę i cześć należną wyłącznie Chrystusowi.

    Czym np. jest wg mnie Katyń?
    Zbrodnią obrazy człowieczeństwa.
    Jak każda zbrodnia komunistyczna i nazistowska.
    Dlaczego?
    Bo odarła zamordowanych z jakiejkolwiek godności ludzkiej.

    Raport Millera obnażył wszystkie niedociągnięcia i kłamstwa, przy pomocy których oszukiwane jest społeczeństwo polskie i które mają bezpośredni związek z brakiem procesu dekomunizacji i Duchowego Odrodzenia Narodu.

    „Miałem sen, piękny sen, a w tym śnie ...” NAWRÓCENIE.
    Czyje? Nie powiem.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma