Nowy Numer 29/2018 Archiwum

10 tys. osób ukradło bilet

ZTM walczy z nielegalnymi doładowaniami kart miejskich. Będzie kampania informacyjna pt. "Kłamstwo ma krótkie nogi!".

14 lipca rozpocznie się przygotowana przez ZTM kampania informacyjna "Kłamstwo ma krótkie nogi!" o konsekwencjach korzystania z nielegalnie kodowanych biletów okresowych. Dotychczas ZTM złożył w tej sprawie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa, które dotyczą ponad 10 tys. osób. W przygotowaniu są kolejne. Podejrzanym postawiono zarzuty z art. 287 par. 1 Kodeksu karnego. Mówi on, że "kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesyłanie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym nośniku informacji, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu".

Plakaty, które  będą umieszczane w tramwajach i autobusach, są odpowiedzią na plagę zakodowanych poza legalnymi punktami sprzedaży biletów okresowych: 30- i 90-dniowych. Chodzi o "doładowania" kart miejskich, legitymacji studenckich oraz innych dopuszczonych przepisami nośników, na których można elektronicznie zakodować uprawnienia do przejazdu.

- Poprzez kampanię chcemy ostrzec wszystkich, którzy korzystają lub mają zamiar korzystać z nielegalnie zakodowanych biletów. Jest to przestępstwo - okrada się warszawską komunikację miejską oraz uczciwie płacących za przejazdy pasażerów - podkreśla Igor Krajnow, rzecznik ZTM.

ZTM rozpoczął wdrażanie nowego systemu kodowania kart, który ma uszczelnić system i wyeliminować fałszerstwa. Na początku przyszłego roku wszystkie bilety zakodowane na nośnikach elektronicznych mają mieć już nowe zabezpieczenia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • BuryPies
    14.07.2014 10:21
    Nowe zabezpieczenia to nowe koszty. Nowe koszty to wyższe ceny biletów ztm. Wyższe ceny biletów ztm to większa liczba sfrustrowanych pasażerów, z których cześć będzie jeździć bez biletów, część zrezygnuje z tego środka transportu, a część weźmie się za łamanie zabezpieczeń...i cała historia zatoczy koło.
    Takie problemy powinny być rozwiązywane inaczej.
    doceń 1
  • vanitas
    15.07.2014 16:14
    1) W momencie zakupu systemu przez ZTM było wiadomo, że MIFARE ma dziury.
    2) Problem po stronie ZTM to także brak interfejsu pomiędzy systemem księgowym a biletowym. To znaczy, że nie są w stanie sprawdzić czy zakodowanie biletu na karcie jest powiązane z zakupem biletu w autoryzowanym punkcie. te 10tyś osób wpadło w momencie składania jakiejś reklamacji (np. złapani bez biletu, stawili się w punkcie, albo zgubili/skradziono im bilet i domagali się duplikatu Z ZAKODOWANYM biletem - tylko to ostatnie wymusza skorzystanie z sytemu księgowego i daje szanse wykrycia). Mądrze zrobiony system sprawiałby, że korzystający z "lewego" biletu wpadł by przy pierwszej kontroli (albo drugim skorzystaniu z biletu - np. wejściu do metra). Tu nie trzeba żadnych zabezpieczeń poza tymi co są. Wystarczyło by tylko spiąć systemy stsownym interfejsem...
    3) Art 287 par 1 raczej nie ma tu zastosowania, bo nośnik... nie jest własnością ZTM. A na własnym nośniku mogę sobie zmieniać co chcę...
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma