Nowy numer 28/2018 Archiwum

Podwójnie oszukani

Zabici strzałem w tył głowy przez komunistów po latach doświadczają kolejnych upokorzeń. Projekt panteonu, w którym miały być złożone ich prochy, okazał się „zbyt podobny” do… projektu sztokholmskiej spopielarni zwłok.

Gdy jury 9 marca przyznawało pierwszą nagrodę w konkursie na projekt panteonu ofiar komunistycznych mordów z lat 1948–1956, wydawało się, że to koniec długiej drogi upokorzeń dla żołnierzy wyklętych. Rozstrzelani w esbeckich katowniach, grzebani ukradkiem na Powązkach, zasypywani wapnem tak, by już nikt nigdy ich nie odnalazł, teraz, po kilku latach starań IPN o przywrócenie im pamięci, mieli odzyskać spokój i szacunek. Prezydent Bronisław Komorowski obiecał pomnik na tzw. Łączce, gdzie udało się zidentyfikować 40 z 200 odnalezionych ofiar.

Do ogłoszonego przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wspólnie ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich konkursu zgłosiły się 94 zespoły. Spośród 48 złożonych prac pierwszą nagrodę w wysokości 35 tys. zł i zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na opracowanie dokumentacji projektowej przyznano warszawskim architektom: Leszkowi Maksymowi Czai, Izabeli Tomczak i Piotrowi Kuflewskiemu. Cztery ścieżki zagłębiające się na planie krzyża pod ziemię, które prowadzą do miejsca, gdzie stalinowcy oprawcy chcieli na zawsze pogrzebać pamięć o swoich ofiarach, zyskały uznanie nie tylko w oczach architektów, ale także córki rotmistrza Pileckiego. Kilka dni po ogłoszeniu wyników okazało się jednak, że konkurs na Panteon-Mauzoleum na Powązkach może zostać powtórzony lub nawet unieważniony z powodu naruszenia praw autorskich przez jego zwycięzców. Projekt przypomina bowiem koncepcję krematorium w Sztokholmie z 2009 roku, autorstwa duńskiej pracowni BIG, z którą współpracował jeden z laureatów. W efekcie zwycięski zespół wycofał się z konkursu. 23 marca ponownie zbierze się zespół architektów, by ogłosić swoją decyzję w sprawie wyboru projektu panteonu. Czy gdyby konkurs trzeba było powtórzyć, wrześniowy termin odsłonięcia i ponownego pochówku 200 ofiar komunistycznych represji w 76. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego jest zagrożony? – Nie ma takiej możliwości, żeby nawet takie zdarzenie uniemożliwiło wykonanie Panteonu-Mauzoleum na „Łączce” na dzień 27 września – przekonuje sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma