Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wyprawa w inny świat

Teatr za sprawą tekstu Jonathana Swifta porusza wyobraźnię młodszych i starszych widzów.

Jeśli zachowaliśmy w sobie dziecko, a tego życzę każdemu z nas, ten spektakl jest także dla dorosłych. „Podróże Guliwera”, ostatnia premiera w Teatrze Polskim, to oczywiście bajka znana niemal wszystkim. Ale, o dziwo, dopiero z tego spektaklu wyławiamy wszystkie mądrości w tej bajce zawarte. I to takie, które są niezwykle aktualne.


Myślę nawet po cichu, że te mądrości odkrył dla nas reżyser spektaklu Jarosław Kilian, obdarzony niezwykłą wrażliwością. Sam zresztą napisał: „Podróż i teatr łączy tajemnica. Niewiadoma, która leży u kresu morskiej wyprawy, przypomina cud, jaki za każdym razem odkrywamy w teatrze. W magiczny sposób pokonujemy odległości i czas. Ten, kto raz poznał smak wędrówki i teatru, może odtąd podróżować już zawsze i wszędzie, dzięki wyobraźni. Nawet nie ruszając się z miejsca”. Zdania te przenika poezja – tak jak całe przedstawienie. A że reżyser postawił na wyobraźnię, podążamy za każdym jego pomysłem.
Wprawdzie w sukurs wyobraźni reżysera przychodzą pomysły plastyczne prawdziwych mistrzów zdjęć filmowych i animacji: Piotra Niemyjskiego i Andrzeja Jobczyka, a także scenografki Julii Skrzyneckiej, jednak i tak zadania, jakie sobie postawił teatr, były prawdziwym wyzwaniem. Bo jak pokazać morskie bałwany zalewające statek, jak odtworzyć spacerujące po nosie Guliwera liliputy? Albo odwrotnie: olbrzymy, wobec których Guliwer jest mały jak palec? A swoją drogą nie sposób nie wspomnieć, jak niezwykłe sceny wyczarowywał tandem Jarosław Kilian (syn) i Adam Kilian (ojciec), których wieloletnia współpraca reżysersko-scenograficzna przynosiła nadzwyczajne baśniowe efekty. Przy dźwiękach muzyki Grzegorza Turnaua aktorzy normalnego wzrostu zarówno w krainie liliputów, jak i olbrzymów ulegają jakiejś nadzwyczajnej metamorfozie. A może tylko tak nam podpowiada wyobraźnia?
Z oglądanych scen wynika jedno: czy jesteś duży, czy mały, zawsze musisz się kierować sercem i rozumem. A już na pewno nie możesz wszczynać krwawych wojen pod byle pretekstem, np. kłócąc się, czy jajko należy obierać z tej, czy z drugiej strony. To także wiedza, którą wyniósł ze swoich podróży Guliwer – w tej roli Maksymilian Rogacki. Jego niebezpieczne przygody stanowią edukację, jakiej nie zastąpi żadna szkoła.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama