Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Ślady Przedwiecznego

Wchodzimy do świątyni, żeby adorować Jezusa. Ale czasami utkwimy wzrok w posadzce, a tam znajdziemy... historię sprzed milionów lat.

Paweł Wolniewicz, paleontolog z Instytutu Geologii UAM w Poznaniu, od dzieciństwa interesował się minerałami i skamieniałościami. W tym, co kto inny wziąłby za zabrudzenie posadzki albo ślad po przesuwaniu ciężkiego mebla, on z łatwością rozpoznaje pamiątki sprzed milionów lat. Z pasją szuka szczątków zwierząt, ukrytych w kamiennych płytach oraz fasadach kościołów, ułożonych z urobku kamieniołomów Polski oraz Szwecji i Niemiec.

Dinozaurów nie szukajmy

– Dzięki nim wiemy, jak wyglądały Polska i świat przed milionami lat. Możemy cofnąć się do czasów, gdy nasz kraj przypominał dzisiejszą Australię, Kalifornię i Palestynę, z ekstremalnymi temperaturami i wodami słonymi jak Morze Martwe. Wystarczy spędzić dwie godziny na warszawskiej Starówce – przekonuje badacz. I tłumaczy, że chociaż żółte, szare i beżowe wapienie jurajskie tworzyły się w czasach dinozaurów, to jednak nie znajdziemy w nich szczątków wielkich gadów, bowiem – wbrew temu, co spotkać można w wielu książkach – żyły one tylko na lądach. Stąd też w Polsce, która przez miliony lat w okresach jurajskim i kredowym znajdowała się pod wodami morza, skamieniałości dinozaurów są rzadkie.

Wystarczy jednak kilka minut, by w świątyni dostrzec dziesiątki śladów innych zwierząt. W morskich wapieniach jury bez trudu znaleźć można szkielety gąbek – organizmów w kształcie kielicha, zasiedlających do dziś dna zbiorników wodnych. W ciemniejszych wapieniach dewońskich kościoła kapucynów przy ul. Miodowej wprawne oko dostrzeże przypominające nieco rośliny gałązkowe gąbki, czyli amfipory, a w kościele św. Anny skamieniałe muszle drapieżnych łodzikowców. Podobne znaleźć można w wielu kościołach Polski, najczęściej w budowlach barokowych, do których wapienie do posadzek sprowadzano statkami ze Szwecji, głównie z wyspy Olandia.

Zachwycić się stworzeniem

– W odróżnieniu od posadzek szwedzkich te, które wykonane są z wapieni dewońskich i jurajskich, najczęściej powstały w okresie powojennym, podczas odbudowy Warszawy. Kamienie te znajdują się więc w świątyniach od niedawna – wyjaśnia badacz, zapraszając do katedry polowej Wojska Polskiego. Jasna posadzka świątyni NMP Królowej Polski ułożona została właśnie z płytek wapienia z okresu jurajskiego. W prawej nawie warto poszukać zwiniętych muszli, z widocznymi niekiedy przegrodami.

– To nie ślimaki, bo ich muszle są najczęściej zwinięte wieżyczkowato, nie są też podzielone na liczne, oddzielne komory. To amonity, wymarłe zwierzęta zaliczane do głowonogów i spokrewnione ze współczesną ośmiornicą oraz łodzikiem. Żyły w morzach okresu jurajskiego oraz kredowego i wyginęły z końcem kredy, razem z dinozaurami. Podczas, gdy wielkie gady: brachiozaury, diplodoki oraz wyposażone w płyty i kolce stegozaury opanowały lądy, amonity dominowały w morzach oraz oceanach. Największe z nich miały muszle osiągające niemal dwa metry średnicy – wyjaśnia paleontolog.

Uklęknij, by dostrzec

W ciemnych kształtach przypominających strzały Paweł Wolniewicz rozpoznaje z kolei pozostałości innych głowonogów: belemnitów. Ich skamieniałości można znaleźć również w piaskach i żwirach okolic Warszawy oraz na całym obszarze północnej i środkowej Polski. – Walcowate fragmenty szkieletów belemnitów są popularnie nazywane „piorunami”, jednak nie mają one nic wspólnego z uderzeniami błyskawic. To jedne z najczęściej spotykanych i najłatwiejszych do znalezienia skamielin z czasów dinozaurów – podkreśla, opisując morze, jakie zajmowało większość terenu dzisiejszej Polski około 160 milionów lat temu. Jeszcze starsze ślady Paweł Wolniewicz odnalazł w kościele paulinów pw. Ducha Świętego. Szczególnie zainteresował go kamień, którym wyłożone są ściany. To brązowy, brunatny i szary wapień z okolic Kielc, nazywany błędnie „marmurem świętokrzyskim”.

– Jest ponad dwa razy starszy niż pochodzące z czasów dinozaurów żółte wapienie jurajskie – mówi. – To skały sprzed 380 milionów lat, gdy teren dzisiejszej Polski zatopiony był w gorącym i płytkim morzu. Europa znajdowała się wtedy pomiędzy zwrotnikiem Koziorożca a równikiem – a więc… na południowej półkuli – mówi Paweł Wolniewicz. Okazuje się, że zabytki Warszawy mają historię liczoną nie w setkach, ale w milionach lat. Żeby je dostrzec, trzeba jednak uklęknąć. I zadumać nad dziełem Stwórcy sprzed wieków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL