Nowy numer 43/2020 Archiwum

Współczesna opowieść o zmartwychwstaniu

To wydarzyło się naprawdę. „Film »Przypływ wiary« ma przypomnieć, że Bóg czyni cuda każdego dnia” – mówi producent.

Chyba nie było osoby, która po pokazie prasowym w Kinie Atlantic nie ocierałaby łez... 14-letni John Smith, adoptowany syn Joyce Smith, wpada do skutego lodem jeziora w Missouri.

Przez 15 minut znajduje się pod taflą lodu. Kiedy zostaje wydobyty na powierzchnię, nie ma wyczuwalnego pulsu. Lekarzom nie udaje się go uratować. Matka nie może się z tym pogodzić. Przy łóżku syna z żarliwością modli się: „Duchu Święty, proszę, przywróć mojego syna do życia”. Chłopcu wraca puls...

Rozpoczyna się walka o życie. John zostaje przewieziony do specjalistycznej kliniki i oddany pod opiekę światowej sławy lekarza, doktora Garretta. Diagnozy nie dają jednak wielkich nadziei – puls jest słaby, a wewnętrzne narządy nastolatka zniszczone. Przy jego łóżku, niczym przy Chrystusowym krzyżu, nieustannie czuwa jego matka. To jej niezłomna wiara i miłość mobilizują lekarzy do wytrwałej walki o Johna. W tę walkę włącza się także lokalna społeczność. Rozpoczyna się modlitewny szturm do nieba. Wielkim wsparciem w trudnych chwilach dla rodziny Smith okazuje się pastor Jason Noble.

To wszystko wydarzyło się naprawdę i zainspirowało producenta DeVona Franklina do nakręcenia filmu. „Dla mnie niezwykle przejmującym aspektem i jednym z powodów, dla których chciałem zrobić ten film, była opieka, jaką cała społeczność otoczyła Johna. To jest współczesna opowieść o zmartwychwstaniu. Bóg czyni cuda każdego dnia, lecz czasem jesteśmy tak skupieni na prozie życia, że ich nie dostrzegamy” – dystrybutor cytuje słowa producenta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama