Nowy numer 3/2021 Archiwum

Święty od rodzinnych utrapień

Na Mariankach u grobu o. Stanisława Papczyńskiego małżonkowie wypraszają dar poczęcia życia, zwaśnione rodziny – pojednanie, a chorzy – pokój ducha i uzdrowienie.

Nieustannie zgłaszają się osoby, które czują szczególną więź ze św. o Stanisławem Papczyńskim. Doświadczają jego opieki, odkrywają go jako patrona wypraszającego nie tylko łaski, ale też pomagającego odkryć Boga w codzienności, zwłaszcza w przeżywanych trudnościach – mówi ks. Jan M. Rokosz MIC, kustosz kościoła Wieczerzy Pańskiej w Górze Kalwarii. Przed rokiem świątynia została podniesiona do rangi sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego, założyciela pierwszego w Polsce zgromadzenia męskiego: Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Grobowiec z wnęką

Niewielki kościółek Wieczerzy Pańskiej zwanym potocznie Wieczernikiem, na przełomie wieków XVII i XVIII był częścią Nowej Jerozolimy (dzisiejszej Góry Kalwarii) – wielkiego założenia kalwaryjnego stworzonego przez bp. Stefana Wierzbowskiego na wzór Jerozolimy z czasów Chrystusa. Jest to jedyny budynek, który w niezmienionym kształcie przetrwał do naszych czasów. To w nim przez 24 lata (1677–1701), aż do dnia swojej śmierci, żył i pracował św. o. Stanisław Papczyński, a potem także został pochowany.

Przed białym pochylonym sarkofagiem świętego klękają pielgrzymi z całej Polski. W niewielki otwór w grobowcu, przez który można dotknąć trumny, z gorącą modlitwą wkładają ręce małżonkowie proszący o dar potomstwa, kobiety zatroskane o zdrowie nienarodzonych dzieci, rodzice modlący się za swoje pociechy, osoby uzależnione, uczniowie i studenci mający kłopoty w nauce, chorzy, bezrobotni, rodziny mające problemy finansowe… Święty, który żył ponad 300 lat temu, wyprasza łaski dla tych, którym jest szczególnie trudno. Może dlatego, że sam w życiu miał ciągle „pod górkę”. Blisko 30 lat zajęło mu tworzenie nowego zgromadzenia, w którym zakonne śluby mógł złożyć dopiero tuż przed śmiercią.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama