Nowy numer 42/2019 Archiwum

Lilie dla świętego detektywa

Poproszony, znajdzie nie tylko zawieruszone klucze, ale też coś o wiele cenniejszego: wiarę albo miłość na całe życie. Jest przecież specjalistą od tego, co w życiu się zagubiło.

To mój ulubiony święty. Jak mam jakiś problem, zawsze do niego westchnę. Wierzę, że to on wyprosił mi łaskę nawrócenia syna, to, że w jego małżeństwie zaczęło się dobrze układać, i że przyszedł na świat wnuk – mówi pani Jadwiga, która 13 czerwca, we wspomnienie św. Antoniego z Padwy, przyszła z liliami do kościoła pod wezwaniem świętego przy ul. Senatorskiej w Warszawie. Po Mszy św., którą w odpust odprawił o. Paweł Kondratiuk OFM, wiele osób składało przy ołtarzu św. Antoniego lilie oraz wrzucało do specjalnej szkatuły prośby i podziękowania do orędownika. Można też było ucałować jego relikwie, które w tym roku wystawiono w pięknym nowym relikwiarzu, ufundowanym przez jednego z czcicieli.

Ojciec Lech Dorobczyński, gwardian klasztoru i proboszcz parafii przy ul. Senatorskiej, tłumaczy popularność świętego tym, że dla wielu „jest taki swój”, mimo że żył na przełomie XII i XIII w., w zupełnie innych czasach i uwarunkowaniach. – Za swojego uważają go Portugalczycy, bo urodził się w Lizbonie. Tak samo mówią o nim Włosi, bo działał i zmarł w okolicach Padwy. My też rościmy sobie do niego prawo, bo ma polsko brzmiące nazwisko – żartował proboszcz. I dodał, że do parafii dochodziła już korespondencja zaadresowana do „Szanownego Pana Antoniego Padewskiego”. Franciszkanin zwrócił jednak uwagę, że święci są nie tylko po to, żeby ich kochać i prosić o wstawiennictwo, ale są też dla nas wzorem dochodzenia do świętości. Święty Antoni uczy nas umiłowania słowa Bożego (cale Pismo Święte znał ponoć na pamięć), miłosierdzia dla innych, dbania o potrzeby ubogich... – Nie możemy założyć aureoli św. Antoniego, bo Bóg przygotował dla każdego z nas własną, skrojoną na miarę – dodał o. Dorobczyński, zaznaczając, że musimy uważać, żeby tej aureoli nie strącić, przekraczając próg pracy czy własnego domu. Wszędzie, dokąd idziemy w naszej codzienności, musimy być święci i tą świętością zarażać innych.

Po Mszy św. pobłogosławiono lilie i chlebki, które rozprowadzane są we franciszkańskich parafiach na pamiątkę cudu wskrzeszenia małego chłopca, którego za życia dokonał św. Antoni. Tak, jak prawie 800 lat temu uradowana matka dała w zamian za cud mąkę na chleb dla biedaków, tak teraz dochód z chlebków wspomaga osoby ubogie. Z okazji odpustu można też było otrzymać medaliki z relikwiami trzeciego stopnia, które ojcowie franciszkanie przywieźli z Padwy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL