Nowy numer 49/2019 Archiwum

Nietypowy habit

Nosić go może każdy – dorosły albo roczne dziecko. W karmelitańskim klasztorze można było uroczyście przyjąć szkaplerz.

Andrzejek nie miał jeszcze roku, Ania miała 6 lat, Marysia 8, a Martusia 5, kiedy w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel państwo Izabela i Dominik Dzierżanowscy całą rodziną przyjęli karmelitański szkaplerz. Dobrze zapamiętają tę datę − 16 lipca urodziła się ich córeczka Martusia. I od czasu przyjęcia szkaplerza swoje urodziny obchodzi w… karmelitańskim klasztorze.

− Widzimy, że zawierzenie Maryi dobrze wpływa na naszą rodzinę. Dwie z naszych córek wcześniej przystąpiły do Komunii Świętej, dzięki wstawiennictwu Matki Bożej udaje się także zażegnać małżeńskie kryzysy i nieporozumienia – cieszy się Izabela Dzierżanowska. I dodaje: − Myślę, że w codziennym zabieganiu nie zauważamy wielu rzeczy, które są owocami noszenia szkaplerza.

Ostatnia deska ratunku

W małej kaplicy klasztoru Mniszek Bosych Zakonu NMP z Góry Karmel przy ul. Wolskiej, w uroczystość MB Szkaplerznej trudno jest się pomieścić. To jeden z trzech karmelitańskich ośrodków w Warszawie, gdzie tego dnia można uroczyście przyjąć szatę Maryi.

− Szkaplerze można przyjąć u nas codziennie po Mszy św., ale największe zainteresowanie jest właśnie we wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej. Od ubiegłego roku do przyjęcia szkaplerza przygotowują trzydniowe rekolekcje – wyjaśniają karmelitanki bose.

Zdaniem mniszek, poprzez objawienia w Gietrzwałdzie, Lourdes czy Fatimie, Bóg daje ludzkości pogrążonej w coraz większym chaosie i grzechu Maryję jako ostatnią deskę ratunku. − To nie jest przypadek, że podczas fatimskich objawień Matka Boża trzymała w ręku szkaplerz – mówią.

16 lipca przyjąć szatę Matki Bożej − dwa płótna z wizerunkiem Jezusa i Maryi połączone tasiemką − zdecydowało się przyjąć w klasztorze przy ul. Wolskiej kilka osób. − Bóg nie był obecny w moim życiu. Nawróciłam się trzy lata temu. Szkaplerz jest dla mnie ochroną przed złem i kolejnym krokiem zbliżania się do Boga i Maryi – mówi Marta Bernaś.

Dla wielu osób, które przyjmują szkaplerz, to dopiero początek drogi z Maryją. − Od tej pory Ona – zgodnie ze szkaplerznymi obietnicami – będzie uświęcać nasze życie i nas prowadzić – mówią siostry. I podczas szycia szkaplerzy w milczeniu i skupieniu modlą się, by wszyscy, którzy noszą maryjną szatę, otworzyli się na łaski, które Ona im wyprasza.

Owoców takiej wewnętrznej przemiany doświadczyła Jolanta Olędzka, która rok temu przyjęła szkaplerz. − Z zawodu jestem fizjoterapeutą, na co dzień pracuję ze starszymi osobami. Zauważyłam, że oprócz wykonywania swojej pracy coraz bardziej – tak jak Maryja − otwieram się na drugiego człowieka. Moi pacjenci potrzebują nie tylko rehabilitacji, ale także rozmowy o Bogu i świadectwa. Niejednej osobie właśnie w ten sposób udało się pomóc – cieszy się pani Jolanta.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama