Nowy numer 50/2019 Archiwum

Woli stać na ziemi

Wojciech Korfanty zszedł z cokołu, stanął obok Łazienek i przygląda się Polsce. Czy spełniła jego marzenia?

Jak żywy. Właśnie takim go zapamiętałem – mówi Feliks Korfanty, wnuk wybitnego Ślązaka, który wraz z prezydentami Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim odsłonił 25 października odlany z patynowanego brązu pomnik swojego dziadka przy Trakcie Królewskim. W pobliżu stoją już monumenty Wincentego Witosa, Ignacego Jana Paderewskiego, Romana Dmowskiego czy Józefa Piłsudskiego.

– Last, but not least (ostatni, lecz nie mniej ważny – red.) – cieszył się Feliks Korfanty, który na uroczystość przyleciał z San Antonio w USA, gdzie wyemigrował z rodzicami, mając trzy lata. W trakcie uroczystości, na której licznie stawili się przedstawiciele władz centralnych i samorządowych, w tym przedstawiciele miast i związków z Górnego Śląska, stwierdził on, że Warszawa w życiu rodowitego Górnoślązaka zajmowała miejsce szczególne.

– Tu sprawował mandat posła i senatora Rzeczpospolitej. Tu był wicepremierem z rządzie Witosa, tu wreszcie w 1922 r. otrzymał misję utworzenia rządu. Zrealizowanie tego zadania uniemożliwił mu jednak marszałek Piłsudski, który stał za osadzeniem mojego dziadka w Twierdzy Brzeskiej. Warszawa kojarzyła się do tej pory naszej rodzinie z jego śmiercią, poprzedzoną bezpodstawnym uwięzieniem na Pawiaku. Zwolniono go dopiero wtedy, gdy stan zdrowia nie pozwalał mu wyjść na wolność o własnych siłach. Zmarł tu 17 sierpnia 1939 r. i wówczas Warszawa żegnała go „Rotą” – wspominał wnuk wybitnego Ślązaka. Przypomniał też jego ostatnią wolę, by lud śląski został wierny zasadom chrześcijańskim i swemu przywiązaniu do Polski. By nie ustawał w pracy i poświęceniu, aby z niej zrobić Polskę godną marzeń: wielką, mocarstwową, katolicką, praworządną, zawsze sprawiedliwą. Bryła, obok której stoi postać, jest wykonana z czarnego polerowanego granitu, na której znajduje się napis: „Wojciech Korfanty 1873–1939, polityk śląski, chrześcijański demokrata”.

– II Rzeczpospolita niestety nie postawiła Korfantego na piedestale, a i ta obecna też potrzebowała długiego czasu, by tutaj ten pomnik stanął – powiedział Andrzej Duda przed odsłonięciem monumentu dłuta Karola Badyny. Dodał, że 11 listopada, udając się na uroczystości w Świątyni Opatrzności Bożej, składa kwiaty przed każdym ze stojących na Trakcie Królewskim pomników ojców niepodległości. Na zakończenie wystąpił Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, śpiewając popularne śląskie piosenki jak „Karliku, Karliku” i „Szła dzieweczka”. Wcześniej zespół uświetnił także Eucharystię, którą odprawił w intencji Wojciecha Korfantego i ojczyzny kard. Kazimierz Nycz. W homilii abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, prosił, by nikt nie przechodził obok pomnika wielkiego Ślązaka obojętnie, bez refleksji nad upragnioną przez niego Polską.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama