Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zakon z niezwykłą intuicją

Przy mariańskich kościołach powstaną dla świeckich Bractwa Niepokalanego Poczęcia Maryi, a w Górze Kalwarii − dom formacyjny dla zakonników i pielgrzymów.

Mszą św. w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia na Stegnach 7 grudnia księża marianie rozpoczęli jubileusz 350. rocznicy powołania ich zgromadzenia. Przybyli na nią dwaj warszawscy ordynariusze, biskup koszedarski Jonas Ivanauskas z Litwy, księża marianie i klerycy z domów zakonnych w Polsce.

W homilii bp Romuald Kamiński przypomniał trudne początki zgromadzenia, gdy po ogłoszeniu tzw. oblatio 11 grudnia 1670 roku, czyli aktu ofiarowania siebie, o. Stanisław Papczyński w pustelni w Puszczy Korabiewskiej (obecnie Mariańskiej) tworzył wspólnotę dedykowaną Maryi Niepokalanej. Wspomniał o licznych przeciwnościach, które towarzyszyły tworzeniu wspólnoty i rozwijaniu działalności duszpasterskiej. Przywołał też późniejsze niełatwe losy zgromadzenia, które w czasach zaborów było o włos od wygaszenia, gdy pozostał w nim tylko jeden marianin, ojciec generał Wincenty Sękowski. Odrodzenie dokonało się za sprawą bł. o. Jerzego Matulewicza, który w 1909 roku złożył śluby zakonne przed o. Sękowskim i obiecał pozyskać nowych członków zgromadzenia. − Wielkie są zasługi tego błogosławionego. Kiedy umierał w 1927 roku, zgromadzenie liczyło ponad 300 zakonników w 13 domach zakonnych − mówił bp Kamiński.

Przywołał postać ks. Jerzego Jarzębowskiego MIC, który w 1939 roku w Wilnie poznał ks. Michała Sopoćkę i zachwycił się nabożeństwem do Bożego Miłosierdzia. Po wojennej tułaczce dotarł do Stanów Zjednoczonych. Tam przy mariańskim klasztorze w Stockbridge powstało pierwsze na świecie sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama