Nowy numer 3/2021 Archiwum

Nie tylko Canaletto

Dzieła Tomasza Dolabelli odsłaniają kolejne oblicze sztuki dworskiej z czasów panowania królów z dynastii Wazów.

Włoch, który stał się Polakiem, i Wenecjanin, który wybrał Kraków. Tomasz Dolabella, młody malarz, szybko stał się rozchwytywanym twórcą i nadwornym malarzem polskich królów z dynastii Wazów.

Uważany za jednego z ostatnich przedstawicieli manierystycznego malarstwa weneckiego wprowadził do uprawianej u nas sztuki zupełnie nowe umiejętności pozwalające na powstanie wielkoformatowych płócien z wieloma postaciami, z głęboką perspektywą i widocznym dialogiem portretowanych osób. 22 dzieła zmarłego w 1650 r. artysty, wypożyczone głównie z kościołów i klasztorów krakowskich i podkrakowskich, m.in. bazyliki Mariackiej (Św. Stanisław Biskup i św. Walery adorujący Matkę Boską z Dzieciątkiem), kościoła i klasztoru dominikanów w Krakowie, kościoła pw. Bożego Ciała w Krakowie, kościoła i klasztoru cystersów w Mogile (m.in. Chrystus w Ogrójcu i Św. Andrzej Apostoł), pokazane zostały na wystawie po raz pierwszy. Obrazy o tematyce religijnej, często pełniące funkcje liturgiczne, takie jak feretron z 1617 r. czy obraz Zdjęcie z krzyża (1634 r., jedno z najwybitniejszych i najlepiej zachowanych dzieł artysty) ze zwieńczenia ołtarza głównego kościoła Bożego Ciała w Krakowie, zostały wyjęte z sakralnego kontekstu i zaaranżowane w środowisku sal muzealnych Zamku Królewskiego. Można je oglądać do 6 grudnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama