Nowy numer 25/2022 Archiwum

Palec Boży

W kościele pokamedulskim na warszawskich Bielanach ks. prof. Józef Naumowicz odprawił Mszę św. ormiańskokatolicką w 10. rocznicę ponownego pochówku abp. Józefa Teodorowicza na cmentarzu Orląt Lwowskich.

Maciej Bohosiewicz z Armenian Foundation mówił o pracach przy ekshumacji doczesnych szczątków abp. Teodorowicza i utrudnieniach ze strony ukraińskiej prawie na każdym etapie czynności na cmentarzu. - Mieliśmy trudności z przekroczeniem granicy dzień przed podjęciem pierwszej ekshumacji w kwietniu 2011 roku. Po otwarciu grobowca zobaczyliśmy dwie cynowe trumny. Obie były zdewastowane, zniszczone, rozbite. Mimo że mieliśmy pozwolenie, nagle pojawił się dyrektor cmentarza i wstrzymał prace. Trumny włożyliśmy z powrotem do grobowca. Na dole były jeszcze szczątki rodziny Kłosowskich. Kolejna ekshumacja została zaplanowana na 10 maja. Polscy antropolodzy dotarli na nią z Bykowni. Byli też antropolodzy ukraińscy. Zorientowaliśmy się, że trumny były już otwierane. Antropolodzy wyjęli czaszkę z piuską. Znaleźli też krzyż i różaniec arcybiskupa. Szczątki ułożyli sprawnie jak puzzle. Druga trumna zawierała ciało ks. Gerarda Szmidta. Znowu pojawił się dyrektor cmentarza. Mówił, że ks. Gerard musi być schowany ponownie. Nie byliśmy przygotowani na taki obrót sprawy. Przerwaliśmy ekshumacje. Dyrektor chciał zabrać szczątki abp. Teodorowicza w miejsce tylko sobie znane. Nie godziliśmy się na to. Ostatecznie szczątki zostały zdeponowane w kaplicy ormiańskiej rodziny Krzeczunowiczów, u których arcybiskup spędzał wakacje. W porozumieniu z abp. Mieczysławem Mokrzyckim i kard. Kazimierzem Nyczem ustaliliśmy termin ponownego, uroczystego pochówku na 7 czerwca 2011 roku. Tego dnia rano, o tym opowiadali mi pracownicy, próbowano rozebrać grobowiec, gdzie miał być arcybiskup złożony. Ostatecznie wszystko się jednak udało. Od samego początku czułem palec Boży w tej sprawie - wspominał M. Bohosiewicz.

Palec Boży   Łukasz Abgarowicz. Agnieszka Kurek-Zajączkowska /Foto Gość

W spotkaniu na Bielanach nie mógł być obecny ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, ówczesny proboszcz ormiańskokatolickiej parafii południowej. Jego wspomnienia i komentarz zostanie umieszczony jako na granie na stronie internetowej www.ordynariat.ormianie.pl.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama