Nowy numer 25/2022 Archiwum

Co o. Kolbe pisał przed wiekiem?

W styczniu 100 lat temu ukazał się pierwszy numer „Rycerza Niepokalanej”. Reprinty pierwszych wydań będą dołączone do tegorocznych edycji miesięcznika.

Pierwszy numer „Rycerza” wydrukowano w Krakowie w nakładzie 5 tys. egzemplarzy. Pismo skierowane było do członków założonego pięć lat wcześniej w Rzymie stowarzyszenia Rycerstwo Niepokalanej, szybko rozrastającego się także w Polsce. Tak jak samo stowarzyszenie – miało pomóc w nawracaniu się i uświęcaniu wszystkich za pośrednictwem i pod opieką Niepokalanej. Pierwsza redakcja „Rycerza Niepokalanej” mieściła się w klasztornej celi o. Kolbego w Krakowie. W październiku następnego roku franciszkanin w jednej walizce przewiózł ją do klasztoru w Grodnie, gdzie pismo ukazywało się do 1927 r., osiągając nakład 40 tys. egzemplarzy. Ale dopiero lepsze warunki w budującym się klasztorze w Niepokalanowie rozszerzyły możliwości druku coraz większej liczby egzemplarzy, która przed wybuchem II wojny światowej osiągała średnio 700 tys. Pismo ukazywało się też w języku łacińskim (dla duchowieństwa) oraz japońskim (o. Maksymilian rozpoczął jego wydawanie podczas misji w Japonii w 1930 r., a w ubiegłym roku ukazał się jego tysięczny numer).

Rozwój wydawnictwa przerwała wojna. W jej trakcie tylko raz, na przełomie 1941 i 1942 r., udało się wydać kolejny numer. Dopiero po zakończeniu walk maszyny drukarskie w Niepokalanowie znów ruszyły. Niestety nie na długo, bo już w 1952 r. władze komunistyczne zakazały wydawania „Rycerza Niepokalanej”. Zakaz trwał aż do 1981 r. W Santa Severa, nieopodal Rzymu, polscy franciszkanie rozpoczęli też drukowanie „Rycerza Niepokalanej” dla Polaków na emigracji, a inicjatywa wiązała się z beatyfikacją o. Kolbego w 1971 r.

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie nadal wysyła w świat „Rycerza Niepokalanej”, „Rycerzyka Niepokalanej” i „Rycerza Młodych”. Ten pierwszy ukazuje się w nakładzie ponad 45 tys. egzemplarzy i dostępny jest zarówno w wersji drukowanej, jak i cyfrowej, a na życzenie czytelników od lutego 2021 r. również w wersji audio. I pozostając wiernym pomysłowi św. Maksymiliana, wciąż kolportowany jest za dobrowolną ofiarę.

– Ojciec Maksymilian czuł się narzędziem w ręku Niepokalanej, a nie pomysłodawcą i motorem tego pisma. Myślę, że życzyłby sobie, żeby zawsze słuchać natchnienia Bożego i pilnować tego, co jest wolą Pana Boga i Niepokalanej. Jeżeli Pan Bóg i Niepokalana zechcą, żeby to czasopismo działało jeszcze przez rok, to niech tak będzie. Jeśli zechcą, żeby „Rycerz” był wydawany do końca świata, to też niech tak się stanie – mówi o. Piotr Szczepański OFM Conv.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama