2m 12s

Stolica nie chce in vitro

- Finansowanie procedur medycznych nie należy do kompetencji miasta - wskazują urzędnicy. - Nie możemy inwestować jako samorząd w procedurę in vitro - mówi rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

|

04.08.2016 17:52GOSC.PL

dodane 04.08.2016 17:52
0

Program in vitro dla Warszawy autorstwa Stowarzyszenia Nasz Bocian został złożony do Rady Miasta 22 kwietnia 2016 r.

Zakłada dofinansowanie (nawet do wysokości 100 proc. kosztów) co najmniej jednej i nie więcej niż trzech procedur zapłodnienia pozaustrojowego. Możliwe jest też dofinansowanie (do wysokości 100 proc. kosztów) co najmniej jednej i nie więcej niż trzech procedur dawstwa zarodka pod warunkiem, że poprzednie dofinansowane procedury nie były skuteczne.

Program miałby objąć ok. 1170 par mieszkających w Warszawie, w których kobieta jest w wieku 20-43 lata. Roczny koszt w latach 2017 i 2018 wyniesie 7,6 mln zł.

Projekt poparło podpisami 18 tysięcy mieszkańców stolicy. Ale miasto, ku zadowoleniu środowisk pro-life, odmówiło finansowania procedury.

- Finansowanie procedur medycznych nie należy do kompetencji miasta. Jako samorząd nie możemy inwestować w in vitro. To należy do ministra zdrowia - mówi rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Ujawnienia ekspertyz prawnych, na podstawie których urzędnicy ratusza negatywnie zaopiniowali obywatelski projekt uchwały w sprawie finansowania zapłodnienia pozaustrojowego z kasy miasta, domagają się jednak działacze partii Nowoczesna. 

- Powstaje zasadne pytanie, o co tak naprawdę chodzi: o przepisy czy o niechęć do in vitro? - pyta Paweł Rabiej, członek zarządu Nowoczesnej i wiceprzewodniczący Regionu Warszawskiego, winiąc za odmowę konserwatywne poglądy prezydent Warszawy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz krytykowana była jednak dotąd przez środowiska obrońców życia. Dwa lata temu zwolniła prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora szpitala Świętej Rodziny, gdy ten odmówił wykonania aborcji, powołując się na klauzulę sumienia i nie poinformował pacjentki, gdzie może tego dokonać.

Dziś in vitro finansują samorządy Częstochowy i Łodzi, do uchwał przygotowują się Poznań, Szczecin i Sosnowiec. 

Procedura „in vitro” nie leczy niepłodności. Jedyną dobrą metodą jej leczenia, z punktu widzenia moralnego, zgodnego z nauczaniem Kościoła, jest naprotechnologia.

Metodę in vitro dyskwalifikuje m.in. śmierć embrionów ludzkich na różnych etapach tej metody.

1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5