Nie liczyłem na medal

Na co dzień można go spotkać biegającego po Lesie Bielańskim. Dariusz Kowaluk wraz z sześcioma innymi biegaczami wywalczyli pierwszy złoty medal dla Polski na igrzyskach w Tokio.

Joanna Jureczko-Wilk

|

Gość Warszawski 32/2021

dodane 12.08.2021 06:31

Radość była wielka i gratulacje popłynęły nie tylko z Komarówki Podlaskiej – rodzinnej miejscowości Dariusza Kowaluka. – Po zwycięskim finale była wielka ekscytacja, wzruszenie, poleciały mi łzy. To były takie emocje, których nigdy się nie zapomina – mówi „Gościowi Niedzielnemu”. W półfinałach sztafety mieszanej 4x400 metrów, które rozegrano na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio 30 lipca, startował jako pierwszy. Opanowany, skupiony, biegnący w okularach, co rzadko zdarza się sportowcom, 25-latek poszedł jak burza.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy