• facebook
  • rss
  • O castingu i katolicyzmie

    Joanna Jureczko-Wilk

    dodane 11.04.2013 20:43

    Organizatorzy Miss UKSW prostują informacje o konkursie. Autorka odpowiada.

    W dniu publikacji komentarza „Casting w smoleńską rocznicę” organizatorzy Miss UKSW nadesłali do redakcji naszego portalu sprostowanie. Poniżej publikujemy jego skan:

       

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Dziękuję za ten głos, jak i za komentarze tych, których temat poruszył. Nie relacjonowałam wyborów Miss UKSW, pisałam tylko o tym, co zaplanowano. Casting, który miał się odbyć 10 kwietnia, nie był czystą formą rejestracji, o czym Państwo informują na własnej stronie internetowej. Nieścisłością z mojej strony była informacja, że kandydatki w przebraniu wystąpią przez trzy dni przed publicznością. Wystąpią tylko raz – w czasie gali finałowej. Mogło to zasugerować czytelnikom, że owa gala odbywa się właśnie 10 kwietnia. Za tę nieścisłość przepraszam.

    Piszą Państwo: „Nieprawdą jest, że Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego jest uczelnią katolicką.”.  W sensie prawnym – rzeczywiście nie jest, chociaż statut UKSW podaje m.in., że uczelnia ta „podejmuje bogate dziedzictwo Akademii Teologii Katolickiej, uczelni państwowej i katolickiej”. Dalej czytamy, że statut UKSW „został przygotowany i uchwalony po uwzględnieniu przepisów prawa polskiego (...) oraz odpowiednio także przepisów prawa kanonicznego, szczególnie konstytucji apostolskiej Sapientia Christiana z dnia 15 kwietnia 1979 r.  o uniwersytetach i wydziałach kościelnych”.

    Nie potrafię inaczej myśleć o UKSW, niż właśnie w kontekście jego bogatego zaplecza duchowego, podejmowania dziedzictwa kard. Wyszyńskiego, w kontekście tradycji katolickiej, której strażnikami są kanclerz UKSW – metropolita warszawski oraz kolejni księża rektorzy. Dziwi mnie fakt, że to, co do tej pory było atutem uczelni, co ją wyróżniało spośród pozostałych, co dla wielu młodych było i jest powodem wyboru właśnie tej, a nie innej szkoły wyższej, dla innych młodych może być czymś wstydliwym czy niewygodnym. Bycie katolikiem zobowiązuje – w nauce, życiu codziennym, ale też w zabawie. Niech więc będzie to zabawa godna uczelni – jeśli komuś przeszkadza przymiotnik: katolickiej – uniwersytetu z patronem Prymasem Tysiąclecia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • miśka
      13.04.2013 20:02
      Nie rozumiem dlaczego Pani tak bardzo uwzięła się na studentów UKSW. Pani artykuł jest nieobiektywny, jakby specjalnie chciała Pani oczernić Uniwersytet.
    • krakauer2
      14.04.2013 08:16
      Pani Jureczko-Wilk, pryncypialnie surowej w swych moralnych osądach odnośnie castingu studentów UKSW, zupełnie nie przeszkadza fakt, że od lat na czele kościoła w Polsce stoi dwóch byłych współpracowników SB: prymas Józef Kowalczyk (pseudonim Cappino) i przewodniczący episkopatu abp. Józef Michalik (pseudonim Zefir). Widać uważa, że to wszystko jest w porządku, w myśl zasady: co wolno wojewodzie, to nie ....
      Żeby Pani poglądy miały choćby cień wiarygodności, powinna się Pani najpierw zmierzyć z oceną moralnej wiarygodności tych obu wzmiankowanych wyżej hierarchów. Inaczej Pani postawa to nic innego jak hipokryzja.
    • Stanisław_Miłosz
      16.04.2013 01:24

      "3. Uniwersytet - miejsce poszukiwania prawdy

      Taki cel postawiono przed pierwszymi uniwersytetami, powołanymi do istnienia przez średniowieczny Kościół. Zdawano sobie wówczas sprawę z tego, że dogłębne wykształcenie sprzyja otwartości na najważniejszą prawdę o Bogu i człowieku, a systematycznie prakty­kowana samodzielność w myśleniu stanowi najlepszą ochronę przed niebezpiecznymi ide­ologiami. Kamieniem węgielnym uniwersytetu jest przekonanie, że prawda sama w sobie stanowi wartość, a jej swobodne poszukiwanie, głoszenie i bycie jej wiernym jest wymogiem godności człowieka. Bezinteresowne podążanie za prawdą prowadzi bowiem ostatecznie do Boga, który szczerze i wytrwale poszukującym pozwala, by znaleźli Go we właściwym czasie. Świat wartości jest więc naturalnym środowiskiem każdego uniwersytetu. Niezależ­nie od specjalizacji wszyscy uczeni powinni służyć człowiekowi, jego osobistej godności, a przede wszystkim jego prawu do prawdy - wolnej od pogłosek, przesądów, następujących po sobie intelektualnych mód i propagandowej manipulacji. Odpowiedzialność uczonych za prawdę rośnie jeszcze bardziej w czasach powszechnego obniżenia poziomu, wręcz ta-bloidyzacji, dyskursu publicznego i zaniedbywania wartości intelektualnych w życiu spo­łecznym. Uniwersytety, chcąc być wiarygodne jako ośrodki badań, nie mogą pozostawać na usługach partykularnych interesów, nie mogą zapominać o etosie nauki, nie mogą odrywać się od wartości.

       

       4. Istota Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

      Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, powołany do istnienia przez Episkopat Polski, służy prawdzie już od dziewięćdziesięciu pięciu lat, realizując wciąż tę samą misję. Do istoty tej misji należy prowadzenie badań naukowych na jak najwyższym poziomie, w twórczej harmonii między wiarą a rozumem, kształcenie i formacja inteligencji katolic­kiej oraz współtworzenie kultury narodowej w duchu wierności tysiącletniemu dziedzictwu Polski.

      Jesteśmy uniwersytetem w pełnym znaczeniu tego słowa: naszą codziennością jest upra­wianie nauki, prowadzenie badań naukowych i upowszechnianie ich wyników w ramach najrozmaitszych specjalności. Jak każde środowisko naukowe odnotowujemy sukcesy, które dają nam powody do dumy, ale też porażki, które staramy się wykorzystać jako lekcję na przyszłość. Zgłębiamy i rozwijamy te same dyscypliny i teorie naukowe, które są przedmio­tem zainteresowania ogółu badaczy. Jednak profesorowie i studenci Katolickiego Uniwer­sytetu Lubelskiego traktują pracę naukową nie tylko jako element swojej profesji, ale rów­nież jako świadectwo wiary. Przekonujemy się każdego dnia, że między wiarą a nauką nie ma sprzeczności, a bardzo wielu znakomitych uczonych żyje w bliskiej przyjaźni z Bogiem. Oczywiście, takich ludzi można spotkać w wielu uczelniach, jednak uniwersytet katolicki jest ich naturalnym środowiskiem, niejako ojczyzną - tutaj wierzący uczeni zawsze są u sie­bie w domu, a żywa wiara w harmonii z rzetelnie uprawianą nauką tworzą niepowtarzalną atmosferę akademicką. W tym sensie istnienie uczelni katolickiej może być traktowane jako świadectwo wiary.

      Za nie mniej ważny składnik misji uważamy formację inteligencji katolickiej. Przyszłość narodu, Kościoła i ludzkości bez wątpienia zależy w znacznej mierze od wychowania mło­dzieży. Każdego roku nasze mury opuszcza znaczna liczba młodych ludzi, wyspecjalizowa­nych w różnych gałęziach nauki. Staramy się nieustannie weryfikować i wzbogacać ofertę edukacyjną. Badania pokazują, że nasi absolwenci znajdują swoje miejsce w zmieniających się wciąż realiach i zwykle dobrze sobie radzą w niełatwych przecież okolicznościach gospo­darczych i kulturowych. Dążymy do tego, by nasi studenci otrzymywali fachowe wykształce­nie w wybranej przez siebie dyscyplinie i dzięki niemu stali się autentycznymi specjalistami, a równocześnie zyskiwali ogólną formację intelektualną, uzdalniającą do w pełni samodziel­nego myślenia i świadomego kroczenia przez życie. Również pod tym względem Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II należy dzisiaj do uczelni wyjątkowych. Na wszystkich kierunkach studiów zapewniamy podstawowe kursy logiki, historii filozofii, etyki, Biblii i katolickiej nauki społecznej. Studenci, którzy pragną pogłębiać swoje życie duchowe, mogą korzystać z prężnie działającego duszpasterstwa akademickiego. Duch autentycznego po­szukiwania prawdy zachęca nierzadko do podejmowania studiów na naszym Uniwersytecie młodzież wyznań innych niż katolickie, także wątpiącą i niewierzącą, która zobowiązuje się respektować katolicki charakter naszej Uczelni.

      Staramy się też, w ramach zleconej nam misji, współtworzyć kulturę narodową, wzmac­niając i rozwijając jej tysiącletnie dziedzictwo. Tak Katolicki Uniwersytet Lubelski postrze­gał swoją służbę w odrodzonej, wolnej Polsce w pełnym nadziei okresie międzywojnia. Na­stępnie, przez pół wieku, stanowił oazę wolnej myśli na komunistycznej pustyni. Autentycz­na swoboda poszukiwania prawdy pozostaje naszym priorytetem również dzisiaj. Wzorem poprzedników zachowujemy wolność od rozpowszechnianych zwodniczych ideologii, trak­towanych coraz częściej niczym świeckie dogmaty.

      Błogosławiony Jan Paweł II, nasz wieloletni profesor, wielokrotnie wypróbowany przy­jaciel i patron Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, swoją encyklikę o relacjach między wiarą a rozumem Fides et ratio rozpoczął słowami: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek - poznając Go i miłując - mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie". Te słowa papieża Polaka można uznać za streszczenie i podsumowanie naszego programu i misji. Traktujemy je również jako wielkie zobowiązanie."

       

      Czy powiedział to tata Marcina? Nie:

       

      W służbie Bogu i Ojczyźnie

      Słowo Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II z okazji Świąt Wielkanocnych.

      Ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński
      Lublin, Wielkanoc 2013
      */

       

      Krótko mówiąc: Noblesse oblige.

       

      To dla tych co tu o świeckim (znaczy ateistycznym, liberalnym, lewackim - co kto woli) charakterze KUL. Wypadałoby znać wykładnię swojego rektora. Albo poszukać sobie innej uczelni.

       

       

      */ Wyróżnienia moje, sm.

      **/
      http://episkopat.pl/dokumenty/pozostale/5063.1,W_sluzbie_Bogu_i_Ojczyznie.html

    • jazmig
      16.04.2013 18:32
      Rocznica katastrofy smoleńskiej, śmierci rektora itp. nie są dniami żałoby ani narodowej, ani uczelnianej.

      Gdyby data śmierci rektora miała zobowiązywać do żałoby, to dlaczego tylko rektora, a nie innych pracowników naukowych, a w efekcie żałoby panowałaby na tej uczelni niemal przez cały rok.

      Nikt nie ma podstaw do żądania od studentów, aby swoje imprezy dopasowywali do indywidualnych odczuć niektórych ludzi.

      Studenci mieli pełne prawo 10 kwietnia bawić się na dowolnej imprezie, niechże to wreszcie dotrze da autorki.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół